Pasja jest przewodnikiem do największych tajemnic...Poczuj ze mną jej smak...


Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MIĘSA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MIĘSA. Pokaż wszystkie posty

22 kwietnia 2024

Żeberka w marynacie z whisky


Myślę że do dzisiejszej propozycji nie będę Was długo namawiać.  Te żeberka doskonale sprawdzą się nie tylko w propozycjach grillowych, ale także jako danie obiadowe tradycyjnie robione w piekarniku. Przepis już jakiś czas temu znaleziony na stronie Kwestia Smaku. Bardzo Wam polecam :)


Składniki na sos:
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 szkl soku ananasowego
  • 1/2 szkl wody
  • 1/4 szkl gotowego sosu teriyaki
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • 3 łyżki soku z cytryny
  • 2/3 szkl brązowego cukru
  • 3 łyżki cebuli startej na drobnej tarce
  • 1/4 łyżeczki pieprzu cayenne
  • 50 ml ulubionej whisky 

Czosnek w łupinie podgrzewać na suchej patelni przez 10 minut aż zmięknie. Następnie obrać go i przecisnąć przez praskę. Dodać do rondelka razem z pozostałymi składnikami sosu. Zagotować.
Zmniejszyć ogień i redukować ok 35 min do momentu, aż osiągnie konsystencję syropu.

ponadto:

  • 2 ząbki czosnku przeciśnięte
  •  1,5 łyżki słodkiej papryki
  • 1,5 łyżeczki przyprawy warzywnej (klik)
  • ok. 1500g żeberek pokrojonych w paski
  • 2 łyżki oleju
  • 2-3 łyżki keczupu
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • 2 cebule pokrojone w piórka

 

Paprykę, czosnek, przyprawę warzywną, keczup, olej i sos sojowy dokładnie wymieszać. Wrzucić do rękawa do pieczenia razem z żeberkami i cebulą. Dokładnie wymieszać. Zapiąć. Odstawić na min. 30 minut. Piec w temp. 200 stopni przez ok 90-120min.

Pod koniec pieczenia rozciąć rękaw. Żeberka dokładnie posmarować marynatą i zapiekać bez przykrycia jeszcze przez 15 minut. Uważać by się nie przypaliły. Podawać dodatkowo z sosem.

Smacznego :)








1 kwietnia 2023

Golonka pieczona w piwie z pastą paprykową i kminkiem

 

 

Dzisiaj absolutnie genialna propozycja na przepyszną golonkę z chrupiącą skórką.

Mięciuteńkie rozpływające się w ustach mięsko, które niemal samo odchodzi od kości. Kaloryczne, ale warte grzechu ;) Bardzo, ale to bardzo polecam :)


Składniki do I etapu:

  • 2 golonki wieprzowe (ok 1500-1600g)
  • 2 marchewki
  • 1 pietruszka
  • kawałeczek kapusty
  • 1 główka czosnku
  • 1 cebula
  • kawałek pora
  • kilka liści selera
  • 20 ziaren pieprzu
  • 6 ziarenek ziela angielskiego
  • 3 liście laurowe  
  • przyprawa warzywna
  • sól


Golonki wsadzić do większego garnka. Marchewki i pietruszkę obrać i przekroić wzdłuż na 4 części. Cebulę obrać ale nie kroić, Czosnek w całości wrzucić do garnka. Dodać pozostałe składniki, zalać wodą i gotować pod przykryciem ok 2 godziny. Odstawić na noc.

Wywar z powodzeniem potem można wykorzystać pod jakąś zupę albo po prosu jako rosół.

 

Składniki do II etapu:

  • 2 łyżki papryki słodkiej
  • 1,5 łyżki oleju
  • 1 łyżeczka przyprawy warzywnej
  • 1 płaska łyżka kminku
  • 250ml jasnego piwa
  • 1/4 szkl wywaru w którym gotowały się golonki
  • 4 liście laurowe
  • 2 główki czosnku
  • 2 cebule


Cebule obrać i pokroić na ćwiartki. Główki czosnku przekroić na pół. Do naczynia żaroodpornego lub dużego rondla wlać odrobinę wywaru i piwo.Wrzucić liście laurowe, czosnek i cebulę.

Golonki wyjąć z wywaru. Skórę ponacinać na głębokości ok 1 cm ukośnie w kratkę.

Paprykę wymieszać z olejem i przyprawą warzywną, Natrzeć dokładnie golonki. Posypać kminkiem.

Wsadzić do rondla i przykryć.

Piec w piekarniku nagrzanym do 160 stopni 2 godziny koniecznie pod przykryciem. Od czasu do czasu polewać sosem. Po tym czasie zdjąć pokrywkę i przez około 15-20 minut zrumienić skórkę. (można podnieść temperaturę na opiekanie ale pilnować by się nie przypaliły).

Podawać z pieczonymi ziemniakami, kapustą kiszoną i musztardą.

Smacznego :)


 
 
 



30 kwietnia 2019

Gulasz jagnięcy z boczkiem, karmelizowaną cebulka i suszonymi śliwkami wg.Gordona Ramsay'a



Wielokrotnie już miałam okazję się przekonać, że propozycje znanych i cenionych na całym świecie kucharzy są banalnie proste w przygotowaniu. To właśnie w myśl zasady "im prościej - tym smaczniej" stworziny został ten przepis.
Cudownie delikatna, nieprzekombinowana w dodatkach jagnięcina. Karmelizowana cebula, boczek i suszone śliwki idealnie uzupełniają się w smakach. Wymarzona propozycja zarówno na świąteczny stół jak na zwykły codzienny obiad. Bardzo, bardzo Wam polecam :)

Składniki:
1 udziec jagnięcy (ok.650g bez kości)|
2-3 łyżki oliwy
250g wędzonego boczku
3 cebule
1,5 łyżeczki cukru pudru

100ml wytrawnego białego wina
1 laska cynamonu
1 łyżeczka mielonego imbiru
2 łyżki przecieru z pigwy (niekoniecznie)
125g miękkich suszonych śliwek kalifornijskich
500ml bulionu (najlepiej z jagnięciny)

sól, pieprz


Cebulę i boczek pokroić w średniej wielkości kostkę
Z jagnięciny usunąć błonki i nadmiar tłuszczu. Pokroić w średniej wielkości kawałki. Oprószyć solą i pieprzem. Smażyć w kilku porcjach na rozgrzanej oliwie na złoto. Odłożyć na bok.

Do rondla w którym smażyła się jagnięcina dodać odrobinę oliwy i podsmażyć boczek.
Następnie wrzucić cebulę i smażyć 4-6min. Po tym czasie dodać cukier, dokładnie wymieszać i smażyć kolejne 3 minuty.
Wlać wino, dokładnie zeskrobać wszystko z dna patelni i zredukować do momentu uzyskania gęstego sosu.
Wrzucić jagnięcinę, śliwki, cynamon, imbir, przecier z pigwy i zalej wszystko bulionem, doprawić delikatnie solą i pieprzem. Przykryć i dusić na najmniejszym ogniu ok 1 godz. mieszając od czasu do czasu.
Po tym czasie mięso powinno byc już gotowe. Ewentualnie na koniec doprawić raz jeszcze.
Podawać z młodymi ziemniaczkami , puree lub z pieczywem.
Smacznego :)



 


12 października 2016

Szczęśliwy królik Antonia - czyli królik z oliwkami duszony w winie



Obiad, który w zasadzie robi się sam :) Mięciuteńkie rozpływające się w ustach delikatne mięsko królika w sosie na bazie białego wina z czarnymi oliwkami. Przepis pochodzi z książki Fritzi Paul "Kuchnia miłości" . Bardzo Wam polecam :) A o książce słów kilka za chwilę ;)


Składniki:
1,5 kg królika (razem z wątrobą, sercem i nerkami)
1 cebula
2 ząbki czosnku
3 gałązki rozmarynu
3 gałązki tymianku
3 liście laurowe
1 papryczka chili
oliwa z oliwek
100g czarnych oliwek (bez pestek i  nadzienia)
750ml białego wytrawnego wina
sól


Królika umyć, osuszyć i pokroić na średniej wielkości kawałki. Podroby również pokroić i odłożyć je na bok.
Cebulę pokroić drobno (z łykiem wody w ustach by oczy nie łzawiły ;)
Czosnek przecisnąć przez praskę. Zioła i papryczkę drobniutko pokroić.
W rondlu rozgrzać oliwę. Wrzucić cebulę, czosnek, chili, zioła i liście laurowe. Podsmażać chwilę. Dodać królika i obsmażyć go ze wszystkich stron. Dorzucić podroby. Podsmażać jeszcze chwilę do uzyskania ładnego koloru. Posolić. Całość zalać winem. Gotować pod przykryciem 45 minut na wolnym ogniu. Po tym czasie dorzucić oliwki i gotować kolejne 45 minut. Kontrolować poziom sosu i dolać ewentualnie odrobinę wina lub wody. Podawać z pieczywem lub jako danie obiadowe z ziemniakami :) Smacznego :)




 


 

Główna bohaterka książki - Mia - ma 35 lat i mieszka w Berlinie. Po stracie swojego ukochanego przyjaciela Sebastiana przestała wierzyć w to, że może być jeszcze szczęśliwa i spełniona. 
Od tego czasu boi się znów kogoś pokochać i nie wiąże się z mężczyznami  dłużej niż na jedną noc.
Pewnego dnia w ręce Mii na pchlim targu trafia ręcznie napisana książka kucharska, gdzie obok przepisów znajdują się historie miłosne jej autorów. Fascynacja nowym nabytkiem jest tak ogromna, że dziewczyna postanawia odwiedzić małą neapolitańską wioskę i osobiście poznać wszystkich tych ludzi. Pcha ją tam ciekawość i chęć ucieczki przed uczuciem, którego się boi.

Książka lekka, bez specjalnie rozbudowanej fabuły, mocno przewidywalna. Dla amatorów miłosnych powieści w sam raz na długie jesienno - zimowe wieczory. Dla mnie jednak za mało kuchni :) i za mało tej włoskiej pasji i szaleństwa.
W książce jest kilka przepisów z których na pewno skorzystam. Dzisiejszy królik w białym winie bardzo nam wszystkim smakował. Następna w kolejce czeka już pannacotta z wodą różaną i owocami.
Jeśli jesteście miłośniczkami książek w tylu Harlequin'a powieść powinna się Wam spodobać :)

okładka: miękka
ilość stron: 300
cena: 36,90 zł





Za możliwość zapoznania się z książką dziękuję Wydawnictwu:
http://www.prozami.pl/







30 października 2015

Królik duszony z szałwią i rozmarynem w białym winie



Dzisiaj zapraszam Was na przepysznego królika. Z jego przygotowaniem poradzi sobie każdy,  nawet początkujący kucharz-amator :) Jedyne czego potrzebujecie , to tylko świeżych ziół i dobrego białego wina. Przepis znalazłam w książce "Kocham Toskanię" Giulie Scarpaleggia. Powiem Wam, że do tej pory nie często zdarzało mi się go jeść. Delikatne, idealnie mięciuteńkie mięso... bardzo, bardzo nam smakowało i bardzo Wam polecam.

Składniki:
1 tuszka królika (ok.1200-1300g)
1 cytryna
oliwa
świeży rozmaryn
świeża szałwia
1/2 szkl. białego wina półwytrawnego
sól
pieprz


Królika dokładnie umyć i pokroić na kawałki. Do miski wlać wodę i wycisnąć do niej sok z cytryny. Królik powinien być cały zanurzony przez ok. 10 minut.
Do rondla lub garnka wlać oliwę. Nie żałować ;) Tak ok 1,5-2 cm Królika bez zbytniego odsączania z wody przełożyć do rondla z jeszcze zimną oliwą. Dodać posiekaną szałwię, rozmaryn oraz oprószyć solą i pieprzem. Przykryć i dusić ok 25-30 minut. Po tym czasie zdjąć pokrywkę i odparować. Przysmażyć, zalać winem i znów chwilę odparować. Królik powinien być już gotowy, mięciuteńki i rozpływający się. Podawać z pieczywem lub pieczonymi ziemniakami. Smacznego :)







Przy okazji chciałabym Was poinformować, że od początku października pojawiła się w sprzedaży nowa limitowana seria wody San Pellegrino - "Are You a real Foodie?”
Równocześnie z jej pojawieniem się na rynku stratuje kampania pod tym samym tytułem. Zachęca ona miłośników dobrego jedzenia do wspólnego gotowania i celebrowania sztuki kulinarnej.
San Pellegrino to marka o ponad stuletniej tradycji, która jest ambasadorem „live in Italian”. Promuje na całym świecie aspekty włoskiego życia czyli tradycję, pasje, miłość i dzielenie się tym co najlepsze przy stole.
 "Are You a real Foodie?” zaprasza do wspólnego gotowania i radości płynącej z jedzenia.
Limitowana seria dostępna jest w butelkach 1litrowych.

Oficjalnym partnerem akcji w Polsce jest sklep Smaki Południa

Zapraszam Was do odwiedzenia strony Real Foodie San Pellegrino
Znajdziecie tam wiele cudownych przepisów zarówno amatorów jak i profesjonalnych kucharzy z całego świata.
Zasiądźcie przy wspólnym stole i cieszcie się cudownym smakiem pysznego jedzenia i wody SanPellegrino.


9 września 2015

Burger wołowy domowy, cheeseburger


Burgery... któż ich nie kocha ? :) Ja staram się unikać tych gotowych kupowanych w fast foodach. Zdecydowanie wolę jego domową wersję. Mam wówczas pełną kontrolę nad tym z jakiego mięsa jest przygotowany i co mam w środku. Oczywiście nie jest to sztandarowy posiłek dla dbających o linię, ale od czasu do czasu z powodzeniem możemy sobie na niego pozwolić :) W towarzystwie frytek i coli to już bomba kaloryczna, ale co poradzę że w takim zestawieniu smakuje jeszcze lepiej ? ;) Zapewniam Was, że warto poświęcić trochę czasu by cieszyć się smakiem samodzielnie przygotowanych burgerów. Bardzo, ale to bardzo Wam polecam :)



Składniki na mięso:
1 kg wołowiny (np antrykot)
2 średnie cebule
2 ząbki czosnku
3 łyżeczki ostrej musztardy
3 łyżeczki keczupu
3 łyżeczki oleju rzepakowego 
3 łyżeczki sosu sojowego
sól, pieprz
1 łyżeczka słodkiej papryki

Mięso zmielić razem z obraną cebulą i czosnkiem. Dodać musztardę, keczup, olej, sól i pieprz. Doprawić do smaku. Z masy mięsnej uformować 12 okrągłych burgerów. (Jeśli nie mamy prasy lub patelni do burgerów można mięso np rozwałkować pomiędzy dwoma warstwami folii i wycinać kółka np wycinarką do pączków ;))  Smażyć je niewielkiej ilości rozgrzanego oleju lub grillować. 

Składniki na sos:
4 łyżki majonezu
3 łyżki keczupu
słodka papryka do smaku

Wymieszać, doprawić i odstawić.

ponadto:
12 szt domowych bułek do hamburgerów (klik) lub jogurtowych (klik)
12 plastrów żółtego sera
roszponka
1 cebula drobno pokrojona (lub np czerwona w talarki)
odrobina musztardy
1 pomidor obrany i pokrojony w plastry
1 ogórek kiszony pokrojony w plastry



Bułki podgrzać w piekarniku lub na grillu

Na bułce układać: sałatę, sos, mięso, ser żółty, musztardę, cebulę, ogórka, pomidora i roszponkę.
Podawać z frytkami. Smacznego :)











19 czerwca 2015

Rolada indycza ze szpnakiem, fetą, kolendrą i sosem serowym



Przepyszne nieskomplikowane danie idealne do podania na co dzień i od święta. Jego przygotowanie nie zajmie Wam wiele czasu, a z pewnością oczaruje nie jedno podniebienie. Szpinak pokochałam dobrych kilka lat temu miłością absolutną i od tej pory często gości na moim stole. Spróbujcie, może i Was oczaruje w takiej wersji. Polecam Wam baaaardzo :)


Składniki na roladę:
400g piersi z indyka (sznycle indycze)
450g szpinaku mrożonego
270g sera feta
1-2 ząbki czosnku
masło czosnkowe
4 plastry szynki
sól
pieprz
kolendra

Sznycle indycze bardzo cieniuteńko rozbić. Każdy oprószyć solą, pieprzem i kolendrą.
Folię aluminiową spryskać dokładnie masłem czosnkowym w sprayu (lub posmarować olejem).
Na folii ułożyć dokładnie rozbite kotlety indycze w taki sposób by utworzyły zgrabny prostokąt.
Ułożyć na nich plastry szynki.
Na patelni rozgrzać masło czosnkowe, dodać przeciśnięty przez praskę  czosnek i chwilę podsmażać. Dodać szpinak, przykryć i dusić. Gdy będzie już miękki zdjąć z ognia i dodać startą fetę. W razie potrzeby doprawić solą i pieprzem.
Szpinak wyłożyć na szynkę. Dokładnie rozsmarować. Zawinąć roladę przy pomocy folii i ścisnąć dokładnie jak cukierka. Wyłożyć na blaszkę. Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec 40 minut w temp. 200 stopni. Po tym czasie zdjąć folię od góry, włączyć opiekanie i zrumienić przez 10 minut na złoto. W tym czasie przygotować sos.


Składniki na sos:
200g sera z błękitną pleśnią typu lazur
kilka łyżek śmietany kremówki

Ser pokruszyć na patelni. Podgrzewać ze śmietanką do rozpuszczenia i zgęstnienia.W razie potrzeby doprawić pieprzem

Roladę wyjąć i pokroić w plastry. Podawać z pieczonymi ziemniakami sosem serowym. Smacznego.







28 października 2014

Pieczeń na dziko



Dzisiaj zapraszam Was na klasyk.... Bardzo smaczny klasyk... Podstawą tego dania jest wołowina oczywiście najlepszej jakości :)
Moja mama robiła bardziej uproszczoną wersję, którą mimo że nazywała pieczenią była duszona ;) Zapewniam Was jednak, że była równie smaczna :) (klik) 
Dzisiaj pokusiłam się o przygotowanie pieczeni tradycyjnie wedle przepisu Hanny Szymanderskiej...
W końcu pieczeń się piecze :D Podawać ją możecie z ulubionymi dodatkami - np ziemniakami i buraczkami, jednak u mnie w domu od zawsze pieczeń na dziko jadło się z.... makaronem rurki lub świderki :) Bardzo Wam polecam :)
 

Składniki na marynatę:
150-200ml wody
150ml octu winnego
1 duża cebula pokrojona w piórka
1-2 liście laurowe
7 kulek ziela angielskiego
7 kulek pieprzu kolorowego
3 kulki jałowca
1/4 łyżeczki soli
1/4 łyżeczki cukru

ponadto:
1,5 kg pieczeni wołowej (polecam Firmy Gawor z lokalneprzysmaki.pl)
5-7 suszonych grzybków
1 cebula
250ml kwaśnej śmietany 12-18%
1 łyżka smalcu
sól, pieprz
1 łyżka mąki
500g makaronu Belli Penne Rigate (klik) 


Wszystkie składniki na marynatę zagotować i wystudzić. Przelać do kamiennego garnka. Mięso umyć, osuszyć i wygnieść dokładnie w marynacie. Przykryć i wstawić do lodówki na 2-5 dni. Mięso odwracać co jakiś czas by równo się zamarynowało.

Dzień przed pieczeniem grzybki zalać wrzątkiem, przykryć i zostawić przez noc. Rano ugotować, wyjąć (wywar zostawić). Ugotowane grzybki pokroić w paseczki.

Wyjęte z marynaty mięso bardzo dokładnie opłukać i wysuszyć. Podsmażyć bardzo dokładnie na rozgrzanym smalcu z każdej strony. Natrzeć dokładnie solą i pieprzem. Przełożyć do natłuszczonego naczynia żaroodpornego, posypać piórkami cebuli (nowa cebula, nie ta z zalewy), przykryć i wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec ok 60 minut od momentu osiągnięcia temp. 190 stopni podlewając co jakiś czas wywarem z grzybów. Po tym czasie dodać pokrojone grzyby i piec jeszcze 30 minut.

Wyjąć mięso. Śmietanę rozmieszać dokładnie z mąką i wlać do wywaru. Wymieszać, włożyć mięso i jeszcze chwilę zapiekać. Smacznego :)








Pieczeń wołowa Gawor - Podstolice (klik)
Pieczeń wołowa Gawor. Krówki, z których pochodzi mięso są hodowane w niewielkim gospodarstwie rolnym w okolicach Limanowej. W gospodarstwie prowadzony jest stały nadzór weterynaryjny jednocześnie gospodarze dbają o zachowanie jak najbardziej naturalnych metod chowu. Mięso rozbierane i przygotowywane jest w masarni w Podstolicach w dniu dostawy. Nie jest nastrzykiwane solankami, ulepszaczami i barwnikami. To najlepszej jakości, w 100% bezpieczne mięso.


Przepyszną pieczeń wołową 
oraz inne produkty Firmy Gawor-Podstolice 
znajdziecie w sklepie:


http://www.lokalneprzysmaki.pl/


Bardzo polecam !!!