Pasja jest przewodnikiem do największych tajemnic...Poczuj ze mną jej smak...


27 lipca 2013

Kiełbasianka w słoikach czyli smarowidło na kanapki



Przyznać się Wam muszę, że do niedawna sama nie wiedziałam co takiego kryje się pod tą dosyć dziwną nazwą. Dzisiaj już wiem, że to przepyszne mięso mielone idealnie doprawione i zapieczone w słoikach. Takie swojskie jedzonko ;) W sam raz do chlebusia w domu lub na wyjeździe. Idealnie sprawdzi się jako półprodukt do jajecznicy ;) Smakuje podobnie do kiełbasy stąd pewnie nazwa ;) Przepis znalazłam na stronie mniammniam.pl. Polecam Wam baaardzo :)


Składniki:
1 kg łopatki wieprzowej
400g boczku
400g mięsa od żeberek lub szynki
200g słoniny
2 płaskie łyżeczki pieprzu
1 duży ząbek czosnku
20g (płaska łyżka) soli
200ml wody


Łopatkę zmielić w maszynce o grubych oczkach. Pozostałe mięsa na sitku o drobnych oczkach. Dodać przyprawy, wodę, przeciśnięty czosnek i bardzo dokładnie wymieszać.
Mięso nakładać do wyparzonych wcześniej słoików do 3/4 lub troszkę wyżej i dokładnie zakręcić.
Wstawić do zimnego piekarnika i piec od momentu uzyskania temp.180 stopni 2 godziny. (grzałka góra-dół) Po tym czasie wyłączyć piekarnik i wystudzić. Na drugi dzień powtórzyć proces pasteryzacji - tym razem 1 godzina w temp. 130 stopni. Przechowywać można w chłodnym miejscu przez ok rok... o ile wcześniej nie zniknie ;) Z podanych proporcji wychodzi ok. 5 szt 1/2 litrowych słoików.
Smacznego :)





 
 
 





19 komentarzy:

  1. Chętnie zjadłabym pajdę chleba z tym wspaniałym smarowidłem plus ogórek kiszony!!!!! niebo w gębie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. najlepsze:) też takie robię co roku:)

    OdpowiedzUsuń
  3. moja Babcia robi taką samą. smakuje wspaniale, bez żadnych ulepszaczy!

    OdpowiedzUsuń
  4. wieki się do tego zabieram i jakoś nie mogę:P

    OdpowiedzUsuń
  5. Raz jeden w życiu jadłam i miło wspominam...
    Ale moja mama nie miała i nie ma zwyczaju robić takich rzeczy i sama też się póki co nie skusiłam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jutro ją będę robić, chce je zabrac na wakacje, zamiast kupnych konserw - powiedz mi tylko - do jakiej wysokości słoików nakładać mięsko? 2/3 czy tak 3/4? Żeby mi ciśnienie nie wybiło nakrętek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nakładałam do 3/4 Po wytopieniu tłuszczyku zrobi się miejsce :)

      Usuń
    2. Oki doki, jak wrócę do Polski, to będę działać :)

      Usuń
    3. ja już za swoją zatęskniłam.... Zniknęła błyskawicznie :)

      Usuń
  7. a jaki boczek? surowy czy wędzony?

    OdpowiedzUsuń
  8. Właśnie wkładam w słoiki. Mam nadzieję, że wszystko się uda:)

    OdpowiedzUsuń
  9. czy zamiast zapiekać w piekarniku można te słoiki wstawić do garnka i zagotować/pasteryzować w ten sposób? i czy czas będzie taki sam jak w przepisie powyżej? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pasteryzować można drugi raz na mokro w garnku ale pieczenie pierwsze dwie godziny zawsze robiłam w piekarniku

      Usuń
  10. zrobiłam! PRZEPYSZNE :) dziękuję za przepis - jak zawsze genialny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Bardzo się cieszę :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  11. A słoiki nie popekają w piekarniku??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się to nigdy nie przydarzyło. Można również pasteryzować klasycznie w garnku :)

      Usuń
  12. Super wlasnie konczy sie pasteryzowac az slinka cieknie

    OdpowiedzUsuń