moje pasje

Pasja jest przewodnikiem do największych tajemnic...Poczuj ze mną jej smak...


1 października 2014

Śmietankowy serek kreolski


Przepyszny idealnie kremowy i delikatny serek przygotowany domowym sposobem. Jego zrobienie jest banalnie proste :) Fantastycznie smakuje zarówno na słodko z konfiturami jak i na wytrawnie np ze szczypiorkiem. Przepis Myriam Guidroz pochodzi z książki "Domowy wyrób serów". Bardzo Wam polecam :)


Składniki:
3,7 litra mleka 
1/2 szkl maślanki wzbogaconej kulturą bakterii
podpuszczka zgodnie z dawkowaniem (dostępna w serowar.pl)
tłusta śmietanka

Mleko powinno mieć temperaturę 21-26 stopni. Dodać maślankę i podpuszczkę. Mieszać energicznie przez minutę. Następnie odstawić na minimum 15 godzin w temperaturze pokojowej przy kaloryferze. Po tym czasie przelać do specjalnych foremek z dziurką. Najczęściej są to serduszka :)  (ja takich nie miałam więc przelałam na sitko wyłożone chustą serowarską. Odstawić do odcieknięcia na ok. 6 godzin. Po tym czasie serek wyjąć z foremek i polać tłustą śmietanką. Każdorazowo gdy wybieramy ser do jedzenia jego brak uzupełniamy śmietanką :) Bardzo polecam :)








Wspaniałą książkę "Domowy wyrób serów" z mnóstwem cudownych przepisów na jogurty, sery oraz potrawy z serów  znajdziecie na stronie Serowar.pl. Jest tam wszystko czego tylko będziecie  potrzebować do rozpoczęcia własnej produkcji serów miękkich, twardych, pleśniowych, maślanek, jogurtów, kefirów i czego tylko dusza zapragnie. Sklep ma też w swojej ofercie bogaty wybór nie tylko kultur bakteryjnych, ale także ogrom akcesoriów, przypraw i form. 

Serdecznie Was zachęcam do samodzielnego robienia jogurtów i serów. Mają wyjątkowy smak i przede wszystkim są naturalne bez zbędnej chemii. Wiemy co jemy :) 
Wszystkie niezbędne rzeczy do domowej produkcji serów znajdziecie na stronie serowar.pl
 

http://sklep.serowar.pl/ 
 
 
 

30 września 2014

Strudel z jabłkami - Original Wiener Apfelstrudel



Do tego wypieku podchodziłam jak przysłowiowy pies do jeża... Serio.... Przepisów znalazłam tysiące, ale nie mogłam się jakoś do żadnego przekonać.... Dopiero w wakacje kiedy to miałam okazję osobiście być na pokazie robienia strudla w Cafe Residenz na terenie Pałacu Schönbrunn postanowiłam, że też samodzielnie się porwę na niego... Udało się.... Powiem Wam, że już od bardzo dawna żadne ciasto nie zniknęło tak błyskawicznie w całości. Smak jest fenomenalny. Nad zwijaniem i rozciąganiem jeszcze popracuję bo już wiem, że nie była to moja ostatnia przygoda ze strudlem. Jeśli i Wy do tej pory nie robiliście tego typu wypieku bardzo gorąco Was zachęcam :) A jeśli kiedykolwiek będziecie w Wiedniu to zajrzyjcie do Cafe Residenz, gdzie będziecie mogli na żywo wziąć udział w pokazie robienia strudla oraz zakupić gotowy smakołyk na miejscu.  A tymczasem przepis wedle Ich receptury. Bardzo Wam polecam :)

Składniki na ciasto:
250g mąki typ 700
2g soli (1/4 łyżeczki)
1 jajko
100g letniej wody
20g oleju

Wszystkie składniki bardzo dokładnie wyrobić. Ja pomogłam sobie thermomixem, ale możecie zrobić to też malakserem lub ręcznie. Ciasto powinno być elastyczne i gładkie. Przełożyć je do naoliwionej miski i odstawić w temp.pokojowej na minimum 30 minut by odpoczęło.

Składniki na chrupiącą bułkę:
100g bułki tartej
50g masła

Masło rozgrzać na patelni i na roztopione gorące wrzucić bułkę tartą. Podsmażyć ją na złoto i wystudzić.

Składniki na farsz:
170g rodzynek
3-4 łyżki rumu lub wódki
140g cukru pudru
10g cynamonu
1kg jabłek (waga po obraniu)
10g soku z cytryny

ponadto:
roztopione masło (ok 3/4 szkl)
cukier puder do posypania
lody i bita śmietana do podania

Rodzynki zalać alkoholem i odstawić do napęcznienia. Cukier puder przesiać z cynamonem i wymieszać. Jabłka obrać wydrążyć środki i pokroić w cieniutkie plasterki.
Wymieszać z sokiem z cytryny, dodać cynamonowy cukier, rodzynki i podsmażoną bułkę. Wszystko dokładnie wymieszać.

Piekarnik rozgrzewamy do temp. 220-230 stopni. (W piecach konwekcyjnych profesjonalnych wystarczy 190stopni i 20 minut - w tradycyjnych domowych ten czas jest dłuższy a temp. musi być wyższa).
Na duży stół (!) wyłożyć bawełniany materiał (np prześcieradło). Oprószyć je mąką. Na blat stołu lub stolnicę lekko oprószoną mąką wyłożyć ciasto i lekko go rozwałkować na średnio gruby placuszek. Następnie ciasto przekładamy na bawełniany materiał i rozciągamy. Jest to najtrudniejszy i najbardziej żmudny etap przygotowywania strudla. Specjalistom z wiedeńskiego Strudelshow zajmuje to dosłownie moment. Podrzucając wysoko ciasto i łapiąc równocześnie go naciągają. Film z tego niesamowitego wykonania możecie zobaczyć tutaj:






Idealnie przygotowane i rozciągnięte ciasto to takie przez które bez trudu można przeczytać podłożoną gazetę :) Rozciągnięte ciasto będzie miało wymiar ponad 1m kwadratowego. Na jeden jego koniec wykładamy nadzienie tworząc coś na kształt dużego cygara. Nawijamy na niego delikatnie ciasto. Całość smarujemy rozpuszczonym masłem a następnie łapiąc za końce prześcieradła zwijamy strudel. Końce skręcamy i lekko podwijamy by farsz nie wypłynął podczas pieczenia. Ewentualny nadmiar ciasta ścinamy. Strudel przekładamy na blachę natłuszczoną dokładnie masłem. Gotowy strudel smarujemy rozpuszczonym masłem i wstawiamy do nagrzanego piekarnika. Pieczemy 30-40 minut w temp. 210 stopni na złoto. Po upieczeniu i wyjęciu od razu ponownie smarujemy rozpuszczonym masłem, a po wystudzeniu oprószamy cukrem pudrem.
Najlepiej smakuje podawany z lodami, bitą śmietaną i filiżanką kawy :) Smacznego :)





29 września 2014

Jogurt domowy naturalny II




Jogurt domowy pojawił się na blogu już kiedyś (klik) . Wówczas do jego zrobienia skorzystałam z kupionego wcześniej  jogurtu naturalnego, który posłużył mi jako starter. Dzisiaj dzięki sklepowi Serowar.pl  mogłam wypróbować inny sposób: z prawdziwą kulturą starterową do produkcji jogurtu.
Jogurt wyszedł kremowy, delikatny, gęsty i pyszny :) Idealnie sprawdza się jako dodatek do sałatek, zup lub np z płatkami zbżowymi jako przekąska. Do gotowego jogurtu można dodać owoce lub konfitury - uzyskamy wówczas pyszne słodkie jogurty w ulubionych smakach. Bardzo wam polecam :)

Składniki:
1 litr mleka
1/4 szkl mleka w proszku
2 łyżki jogurtu naturalnego lub starter do produkcji jogurtu (dostępny w serowar.pl)

Mleko wymieszać z mlekiem w proszku i podgrzać do temperatury ok 82 stopnie. Następnie schłodzić do ok. 40-45 stopni i dodać starter (lub dwie łyżki jogurtu naturalnego). Dokładnie wymieszać i odstawić pod przykryciem w temperaturze pokojowej na noc (najlepiej gdzieś blisko kaloryfera. Ponieważ u mnie było dość chłodno to leciuteńko nagrzałam piekarnik, wyłączyłam go i na kilka godzin tam wstawiłam garnek z jogurtem). Gdy zgęstnieje i nabierze odpowiedniej konsystencji przelać do słoika i wstawić do lodówki. Można go przechowywać ok. 2 tygodnie. Smacznego :)


 




Wspaniałą książkę "Domowy wyrób serów" z mnóstwem cudownych przepisów na jogurty, sery oraz potrawy z serów  znajdziecie na stronie Serowar.pl. Jest tam wszystko czego tylko będziecie  potrzebować do rozpoczęcia własnej produkcji serów miękkich, twardych, pleśniowych, maślanek, jogurtów, kefirów i czego tylko dusza zapragnie. Sklep ma też w swojej ofercie bogaty wybór nie tylko kultur bakteryjnych, ale także ogrom akcesoriów, przypraw i form. 

Serdecznie Was zachęcam do samodzielnego robienia jogurtów i serów. Mają wyjątkowy smak i przede wszystkim są naturalne bez zbędnej chemii. Wiemy co jemy :) Na blogu niedługo ukaże się przepis na pyszny kreolski serek śmietankowy. 

A tymczasem zapraszam raz jeszcze na stronę:





28 września 2014

Sałatka z marynowanych pieczarek, fety i pora



Podobna sałatka była już na blogu od dawna (klik) jednak dzisiaj postanowiłam dorzucić jej lepszą wersję ;) Zmieniłam proporcje moim zdaniem na dużo lepsze, dodałam pora i powiem Wam, że wyszło baaaardzo pysznie :) Sałatkę dopisuję zdecydowanie do moich ulubionych i bardzo Wam polecam :)

Składniki:
1 duży słoik pieczarek marynowanych (760g)
400g sera feta
4-5 ogórków kiszonych ( w zależności od wielkości - dodawać stopniowo)
8 jajek
1 średni por
pieprz
majonez

Pieczarki drobno pokroić (ja robię to malakserem). Ser feta pokroić w kostkę, podobnie jak ogórki i jajka. Pora przekroić wzdłuż na pół i pokroić w piórka. Wszystkie składniki wymieszać, dodać odrobinę majonezu i doprawić pieprzem. Smacznego :)







25 września 2014

Kapuśniaczki drożdżowe z grzybami i suszoną śliwką


Dzisiaj chcę Was zaprosić na kapuśniaczki z grzybami, z dodatkiem suszonych śliwek. Jeśli przygotowujecie w  wersji wigilijnej  bulion drobiowy zastąpcie warzywnym, lub po prostu wodą z dodatkiem przyprawy warzywnej (klik). Ciasto drożdżowe, to moje ulubione z wielokrotnie już robionych pasztecików z  mięsem (klik). Całość świetnie ze sobą współgra i smakuje doskonale zwłaszcza z barszczem czerwonym. Bardzo Wam polecam :)


Składniki:
40g świeżych drożdży
1/2 łyżeczki cukru
100 ml wody
3 szkl. mąki
duża szczypta soli
100g jogurtu naturalnego
3 jajka
5 łyżek stopionego ostudzonego smalcu


Drożdże rozetrzeć z cukrem. Gdy zrobią się lekko płynne dodajemy 1-2 łyżki mąki, odrobinę wody tak by uzyskać konsystencje śmietany. Mieszamy i odstawiamy do momentu jak "ruszy".
Mąkę przesiać do miski, dodać sól, zaczyn, resztę wody, roztrzepane jajka, jogurt i wyrobić gładkie jednolite ciasto. Następnie ciągle wyrabiając dodawać powoli stopiony smalec. Wyrabiać do momentu aż ciasto zacznie odchodzić od ścian miski i rąk. Powinno być niezbyt zwarte ale nie klejące.
Miskę odstawić pod przykryciem na ok 1,5 godz do momentu podwojenia objętości.

Składniki na farsz:
50g suszonych grzybów
700g kiszonej kapusty
ok. 500-700ml bulionu drobiowego
3 ziela angielskie
2 liście laurowe
3 cebule
5-7 suszonych śliwek kalifornijskich
1,5 łyżeczki kminku
sól, pieprz
1 łyżeczka powideł śliwkowych
1 łyżka masła
olej do smażenia

ponadto:
roztrzepane jajko do posmarowania
kminek do posypania


Grzyby zalać wrzątkiem w rondelku tak by przykryła je woda (można docisnąć np garnuszkiem). Odstawić na noc. Następnego dnia gotować grzyby ok 40 minut w wodzie w której się moczyły.
Ugotowane wystudzić i drobno pokroić (wywar zachować).

Kapustę przepłukać 2x w wodzie. Odcedzić. Następnie zalać bulionem (w wersji wigilijnej bulionem warzywnym). Dodać liście laurowe, ziela angielskie i wywar w którym gotowały się grzyby*. Gotować pod przykryciem ok godzinę. Po tym czasie zdjąć pokrywkę i gotować jeszcze chwilę by odparować namiar wody (tylko częściowo, resztę odcedzimy). Kapustę odcedzić wyjąć ziela angielskie i liście laurowe i drobno pokroić.
Cebule drobno pokroić w kosteczkę i podsmażyć na złoto na oleju, dodać wcześniej pokrojone grzyby i smażyć jeszcze chwilę. Usmażone dodać do kapusty. Następnie dodać pokrojone drobno śliwki, powidła i kminek. Na koniec dać łyżkę masła. Doprawić solą i pieprzem.
Ciasto podzielić na dwie części. Pierwszą część wyjąc na stolnicę i rozwałkować na prostokąt o wymiarach ok. 40x24cm i grubości ok 2-3mm. Następnie dzielimy go na pół uzyskując tym samym dwa pasy o wymiarach ok. 40x12 cm. Na każdy pas układamy wałeczek z farszu. Górną część ciasta założyć na farsz, dolna część posmarować namoczonym palcem i skleić. Zrolować lekko całość tak by łączenie znalazło się na spodzie. Pociąć rulon ukośnie na ok 10 kawałków i układać na wyłożonej papierem do pieczenia blasze. Odstawić na ok 15 minut do napuszenia. Podobnie zrobić z drugim płatem i drugą częścią ciasta.
Piec nagrzać do 200 stopni. Paszteciki posmarować roztrzepanym jajkiem i posypać kminkiem. Piec ok 20 minut do zarumienienia. Podawać z barszczem czerwonym. Smacznego :)

*jeśli chcemy żeby kapusta miała jasny kolor nie dodajemy wywaru a jedynie pokrojone drobno grzyby.








24 września 2014

Battenberg - migdały i marcepan


Z zamiarem zrobienia tego ciasta nosiłam się już od baaaardzo dawna. Ciągle na wszystko brakuje mi czasu... Wy nie popełnijcie tego błędu i zróbcie go od razu :) Miłośnicy migdałów i marcepana będą zachwyceni. Pochodzenie ciasta Battenberg nie jest do końca znane. Jedna z teorii mówi, że powstało ono na cześć małżeństwa księżnej Wiktorii (wnuczki królowej Wiktorii) z księciem Ludwikiem Battenberg. Tradycyjnie powinno ono być robione z czterech pasów (dwa jasne i dwa różowe). Są jednak wariacje na jego temat: mają one więcej pasów, więcej kolorów lub są w zdecydowanych smakach (pomarańczowym lub cytrynowym i mają dedykowane pod smak kolory odpowiednio żółty i pomarańczowy. Spotkałam się też z battenbergiem wykonanym na wzór kostki Rubika ;) Myślę że każda z tych wersji jest równie smaczna :) Ja dzisiaj zdecydowałam się na klasyczną odmianę. Z uwagi na rozmiar blaszki zwiększyłam tylko ilość kostek ;). Przepis znaleziony na stronie "Z piekarnika". Polecam baaaardzo :)


Składniki:
150g masła
3/4 szkl cukru
3 jajka
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego (klik)
1/2 szkl zmielonych migdałów
1i3/4 szkl mąki pszennej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
kilka kropli czerwonego barwnika
600g marcepanu (klik)
1/2 słoiczka dżemu morelowego
2 łyżki brandy

Piekarnik nagrzać do temp. 180 stopni. Blaszkę 22x30 podzielić wzdłuż na pół folią aluminiową (z folii zrobić środkiem rant dzielący blaszkę na dwie części. Każda będzie miała teraz wymiar 11x30.
Każdą połówkę wyłożyć papierem do pieczenia.

Masło utrzeć z cukrem do białości. Następnie dodawać kolejno jajka, ekstrakt, migdały, mąkę i proszek do pieczenia. Ciasto podzielić na dwie równe części. Najlepiej jest je rozważyć (u mnie 2 x po 400g). Do jednej części dodać czerwony barwnik i dokładnie wymieszać. Ciasta przelać do blaszki (jasne do jednej przegródki a czerwone do drugiej). Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec w temp. 180 stopni ok. 20 minut do suchego patyczka. Po upieczeniu pozostawić chwilę w blaszce a następnie delikatnie wyjąć i wystudzić.
Gdy ciasta dokładnie wystygną przeciąć każdy z nich wzdłuż na 3 paski. Wszystkie kawałki ciasta powinny być idealnie równe.

Dżem podgrzać chwilkę w rondelku z brandy.

Na blacie wyłożyć papier do pieczenia. wyłożyć na niego marcepan, przykryć drugą warstwą papieru do pieczenia i dokładnie równiutko rozwałkować na prostokąt. Jeden bok ma mieć 30cm (długość naszych pasków) a drugi bok to podwójna szerokość blaszki (u mnie było to ok.44cm)

Każdy z pasków smarujemy dokładnie z każdej strony dżemem (powinien on być także od strony marcepana by ładnie do niego przylegać).
Na środku rozwałkowanego marcepana układamy pierwszą warstwę naprzemiennie: czerwony, jasny, czerwony. Na nim układamy w szachownicę drugą warstwę: jasny, czerwony jasny. Łapiąc za papier do pieczenia podnosimy rozwałkowany marcepan i ciasno zawijamy go na bok i górę ciasta. Podobnie podwijamy z drugiej strony. Łączenie delikatnie sklejamy palcami, a ewentualny nadmiar marcepanu odcinamy. Ciasto przełożyć łączeniem do spodu i dokładnie docisnąć marcepan z każdej strony. Wstawić do lodówki na całą noc. Ciasto najlepiej smakuje na drugi dzień jak dokładnie się poskleja i nawilgnie. Smacznego :)










20 września 2014

Ciasto Kubanka



To ciasto zdecydowanie dodaję do listy moich ulubionych :) Idealnie słodkie z kwaśną nutką powideł i delikatna warstwą bitej śmietany :) Przepis znalazłam na stronie Kobiece inspiracje (pochodzi z bloga Kruche babeczki, lecz trochę w nim pozmieniałam :) Całość wyszła świetnie, więc baaardzo Wam polecam :)

Składniki na biszkopt:
5 jajek
szczypta soli
100g cukru
65g mąki pszennej
25g mąki ziemniaczanej

2 kopiate łyżki kakao
1 łyżeczka proszku do pieczenia


Białka ubić na sztywno ze szczyptą soli. Pod koniec ubijania stopniowo dosypywać cukier. Następnie nie przerywając miksowania dodawać kolejno żółtka. Mąki, kakao i proszek do pieczenia wymieszać i przesiać. Dodawać powoli i delikatnie wmieszać do ubitej masy uważając by nie opadła. Ciasto przełożyć do wyłożonej papierem do pieczenia blaszki (23x33). Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec ok 30 minut w temp. 180 stopni. Upieczony wystudzić.

Składniki na krem budyniowy:
500ml mleka
2 żółtka
3 łyżki cukru
2 łyżki mąki ziemniaczanej
3 łyżki maki pszennej

ponadto:
200g masła
2 kopiate łyżki nutelli
1 łyżeczka kakao
1 łyżka likieru kawowego

Żółtka, cukier i obydwie mąki dokładnie rozmieszać w 250ml mleka. Pozostałe 250ml mleka zagotować, a na gotujące się wlać rozrobione mąki. Ugotować budyń. (Uwaga! wyjdzie bardzo gęsty). Wystudzić przykrywając jego powierzchnię folią lub woreczkiem tak by dotykał powierzchni budyniu (zapobiegnie utworzeniu się twardej skorupki).

Masło dokładnie utrzeć, powoli dodawać partiami budyń a następnie nutellę, kakao i likier. Dokładnie utrzeć na gładki krem.


Składniki na poncz:
1/2 szkl mocnej kawy
1,5 łyżeczki cukru
2 łyżki brandy lub wódki

Wszystko dokładnie wymieszać. Wystudzony biszkopt przełożyć do blaszki w której się piekł. Dokładnie go naponczować.

Na naponczowany biszkopt wyłożyć masę budyniową, wyrównać

Składniki na warstwę śliwkową:
38szt herbatników maślanych typu pettit beure
1/2 słoiczka powideł śliwkowych 

Na masę budyniową wyłożyć równo ułożoną warstwę herbatników, posmarować je powidłami śliwkowymi i znów wyłożyć warstwę herbatników. (Ja ponieważ miałam kwaśne powidła postanowiłam drugą warstwę herbatników posmarować konfiturą aroniowo-jabłkowo-gruszkową. Jeśli Wasze powidła są słodkie poprzestańcie na jednej warstwie i drugich herbatników niczym nie smarujcie).

Składniki na bitą śmietanę:
500g śmietany kremówki 36%
2 łyżki cukru pudru
śmietan fix (opcjonalnie)
50g czekolady mlecznej

Śmietanę ubić na sztywno z cukrem pudrem. Jeśli chcemy możemy dodać śmietan fix dla  poprawy konsystencji. Ubitą kremówkę wykładamy na wierzch i dokładnie wyrównujemy. Wierzch starannie posypujemy tartą czekoladą. Wstawić na noc do lodówki. Smacznego :)




18 września 2014

Kurczaki jak z KFC



Fast food to nie jest najzdrowsze jedzenie - to wiedzą wszyscy, ale od czasu do czasu myślę, że można sobie na takie jedzenie pozwolić .... a jeśli jest to wersja domowa to już prawie całkowicie usprawiedliwia wybór ;) Dzisiaj zapraszam Was na obłędne skrzydełka. Cudownie chrupiąca panierka skrywa mięciuteńkie i soczyste mięsko.  Przepis znalazłam na blogu Kuchnia w zieleni. Polecam Wam baaaardzo :)

Składniki na marynatę:
500g skrzydełek (lub polędwiczek) z kurczaka
3/4 łyżeczki soli
1 łyżeczka słodkiej papryki
1/4 łyżeczki ostrej papryki
odrobina chili (jeśli lubicie ostre zwiększcie ilość chili i ostrej papryki)

Skrzydełka umyć i dokładnie osuszyć. Odciąć końcówki, a skrzydełka podzielić na dwie części (tak jak pozwala kostka). Przyprawy dokładnie wymieszać, natrzeć nimi skrzydełka i wstawić do lodówki na 45 minut.

Składniki na ciasto naleśnikowe:
1 jajko
1/2 szkl. maki
1/3 szkl. mleka
szczypta soli
1/2 łyżeczki słodkiej papryki
szczypta chili (można pominąć jeśli nie lubicie ostrych)
1/4 łyżeczki ostrej papryki

ponadto:
mąka do obtaczania bezpośrednio przed smażeniem
olej do smażenia

Wszystkie składniki miksujemy do uzyskania gładkiego ciasta. Zalewamy nim kurczaka i dokładnie mieszamy. Wstawiamy ponownie do lodówki na 1 godzinę.

Kurczaka wyjąć z lodówki na ok. 40 minut przed smażeniem (!)

Olej rozgrzać do temp. 160-170 stopni (najlepiej we frytownicy). 
Kawałki kurczaka wyjmować i obtaczać w mące. Od razu smażyć na złoto kilka minut.
(Kurczaki wrzucać od razu na głęboki olej przy zanurzonym koszyczku - nie układać na koszyczku i zanurzać bo się do niego poprzykleja). Podawać np z frytkami i surówką colesław (klik). Smacznego :)
 





17 września 2014

Drożdżowe maślane bułeczki z jabłkami i kruszonką


Chyba najcudowniejsze na świecie zapachy, to zapach drożdżowego ciasta i szarlotki... A wiecie jak cudownie pachnie drożdżówka szarlotkowa? Bajka.... Jeszcze bardziej kusi jak pachnie w nocy i spać nie daje :) Drożdżówki zrobiłam na bazie maślanych z kruszonką (klik). Wzbogaciłam je o nadzienie jabłkowe i jest to świetny pomysł :) Bardzo, bardzo Wam polecam :)

Składniki:
40g drożdży
100g cukru
1 cukier waniliowy
2 żółtka
250g mleka
500g mąki
70g masła
1/2 łyżeczki soli

Składniki na kruszonkę: 
1 łyżka mąki pszennej
1 łyżka mąki krupczatki
1 łyżka cukru
1 łyżka masła

ponadto: 
ok. 300-350g słoik prażonych jabłek  
1 roztrzepane jajko do posmarowania

Składniki na kruszonkę zagnieść i wstawić do lodówki.

Drożdże, cukier i cukier waniliowy rozpuścić w ciepłym mleku i odstawić na 5 minut. Mąkę i sól wymieszać. Dodać rozpuszczone masło,  żółtka i mleko z drożdżami. Wyrobić gładkie i elastyczne ciasto. Odłożyć do wyrośnięcia na 30-40 minut.

Po tym czasie ciasto podzielić na 12 kawałków. Każdy z nich lekko rozpłaszczyć na ręce. Łyżeczką nałożyć jabłka, skleić i uformować okrągłą bułeczkę. Układać je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Odstawić do napuszenia na kolejne 30 minut. Po tym czasie posmarować roztrzepanym jajkiem i posypać kruszonką. Wstawić do nagrzanego do 200 stopni piekarnika i piec ok 20-25 minut do zezłocenia. W razie konieczności pod koniec pieczeniaprzykryć folią aluminiowa jeśli zbyt mono łapią kolor. Smacznego :)

*jabłka mogą być też świeże, obrane, pokrojone w kostkę i uprażone na patelni z cukrem i minimalną (!) ilością wody. Można na koniec dodać odrobinę cynamonu. 



 






16 września 2014

Zupa krem z dyni na mleku kokosowym z kokosowymi chipsami



Zupy z dyni pojawiały się już kilkakrotnie na blogu. Dzisiejsza najbardziej przypomina tę ostatnią (klik), jednak w uwagi na brak czasu mocno ją uprościłam. Jeśli macie do dyspozycji gotowe puree z dyni potrwa to tylko chwilkę :) Bardzo Wam polecam :)

Składniki:
ok. 500g puree z dyni (klik)
1 łyżka masła
500ml mleczka kokosowego (klik)
ok 500ml rosołu lub bulionu drobiowego
przyprawa warzywna (klik)
sól

ponadto:
odrobina słodkiej śmietanki i chipsy kokosowe do podania


Puree z dyni, mleczko, masło i rosół zagotować. Całość zmiksować na gładki krem i doprawić do smaku. W razie konieczności dolać bulionu. Podawać z kleksem śmietany i chipsami z kokosa. Smacznego :)