moje pasje

Pasja jest przewodnikiem do największych tajemnic...Poczuj ze mną jej smak...


29 lipca 2015

Pieczone ziemniaki hasselback


Pieczone ziemniaki.... Lata ich nie jadłam.... Pamiętam jak pierwszy raz zachwyciłam się nimi będąc chyba w ósmej klasie szkoły podstawowej... Przyrządzał nam je tata świeżo po powrocie ze Stanów.... Nazywaliśmy je wtedy "ziemniaki po amerykańsku" ;) tak po swojemu ;) Zupełnie zapomniałam o tym sposobie na ziemniaki, aż do dzisiaj... Na stronie Filozofia smaku w oczy rzuciło się cudne zdjęcie i wspomnienia wróciły... kubki smakowe zaczęły pracować.... Nawet nie wiedziałam, że te ziemniaki tak się nazywają i nie wiedziałam że przepis pochodzi ze Szwecji ;) Można je robić na 1000 sposobów ze swoimi ulubionymi dodatkami i ziołami: z masłem i solą, z czosnkiem z tymiankiem czy suszoną papryką. Za każdym razem zachwycą smakiem i zapachem. Bardzo, bardzo Wam polecam :)


Składniki:
10 ziemniaków podobnej wielkości
roztopione masło
olej rzepakowy
sól
suszony lub świeży tymianek i rozmaryn
papryka słodka (lub np Knorr "Przyprawa do mięs") 
bułka tarta do posypania


Ziemniaki dokładnie umyć i cieniuteńko ponacinać z jednej strony, ale nie do końca. Dołem ma się wszystko ładnie trzymać. Można sobie pomóc układając ziemniaka np pomiędzy dwie pałeczki do jedzenia lub noże z grubszym trzonkiem. Nacinając ziemniaka ostrze będzie się opierało o trzonek i nie przetniemy niepotrzebnie ziemniaka do końca.
Ponacinane ziemniaki układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Każdego ziemniaka polewamy łyżką stopionego masła lub skrapiamy olejem rzepakowym. Oprószamy solą, tymiankiem, rozmarynem i przyprawą do mięs.
Blaszkę wkładamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy w temp 200 stopni ok 50 minut.
Po tym czasie blaszkę wyjmujemy, ponownie skrapiamy ziemniaki olejem lub masłem i oprószamy odrobiną bułki tartej. Blaszkę ponownie wstawiamy na 15 minut do piekarnika. Ziemniaki powinny pięknie się zarumienić. Być lekko chrupiące zewnątrz i mięciuteńkie w środku.
Podajemy od razu same lub jako dodatek do np grilla :) Smacznego :)




 


26 lipca 2015

Makowiec z białego maku na kruchym cieście z masą karpatkową


Już wielokrotnie się przekonałam że najlepsze rzeczy powstają zupełnie przypadkowo. To ciasto urodziło się w mojej głowie i natychmiast zapragnęłam sprawdzić jak będzie smakowało... Nie zawiodłam się - jest cudowne! Dwa cieniutkie kruche blaty ciasta skrywające przepyszną masę makową dokładnie taka jak do rogali Marcińskich (klik). Jeśli macie pomrożone z powodzeniem możecie ją wykorzystać do tego wypieku. Spody zrobiłam takie jak w naszym ulubionym makowcu (klik) a masa to ukochana masa karpatkowa mojego taty (klik). To musiało zagrać - i zagrało koncertowo. Skuście się koniecznie. Bardzo, ale to bardzo Wam polecam :)


Składniki na ciasto:
3 szkl mąki pszennej (ok. 460g)
2 łyżeczki proszku do pieczenia
200g masła lub margaryny
5 żółtek
1/2 szkl. cukru pudru
odrobina lodowatej wody (opcjonalnie)


Wszystkie składniki bardzo dokładnie posiekać. Jeśli ciasto tego wymaga (np. jajka były ciut mniejsze to można dodać odrobinkę lodowatej wody tak by konsystencja była właściwa). Ciasto powinno być plastyczne i łatwo się wałkować. Podzielić je na dwie części. Wstawić do lodówki na minimum 30 minut.

Składniki na nadzienie:
350 g białego maku
100 g masy marcepanowej (np domowej klik)
3/4 szklanki cukru pudru
150 g orzechów włoskich
100 g blanszowanych migdałów
70 g suszonych fig
70 g suszonych daktyli bez pestek
3 łyżki kandyzowanej skórki pomarańczowej
3 łyżki gęstej kwaśnej śmietany
4 żółtka
6 białek*
4 podłużne biszkopty, pokruszone na okruszki albo kawałek suchej chałki

*jeśli korzystamy z uprzednio przygotowanej i np zamrożonej masy do rogali Marcińskich wówczas dodajemy tylko 4 żółtka i 4 białka, bowiem 2 białka już wcześniej do niej zostały dodane.
Jeśli robimy masę od podstaw to dodajemy wszystko wg podanych wyżej proporcji.


Mak, figi i orzechy sparzyć gorącą wodą (każde w osobnym naczyniu). Zostawić na 30 minut, odcedzić i dobrze odsączyć (na drobnym sicie). Mak, orzechy, figi, daktyle i migdały zmielić dwukrotnie w maszynce z drobnym sitkiem. Masę marcepanową rozetrzeć mikserem z cukrem pudrem i 3 łyżkami śmietany. Do utartej masy dodawać partiami zmielony mak z bakaliami i cały czas miksować na średnich obrotach. Dodać okruszki biszkoptowe, żółtka, posiekaną skórkę pomarańczową i dobrze wymieszać. Białka ubić na sztywną pianę, dodać do masy makowej i delikatnie wymieszać.Masa powinna być zwarta, ale nie twarda (jeśli jest za mocno zbita można dodać łyżkę śmietany)


Blaszkę (23x33 cm) wyłożyć papierem do pieczenia. Jej dno wylepić dokładnie pierwszą połówką ciasta. Dokładnie wyrównać. Wyłożyć masę makową i przykryć drugą warstwą ciasta (dokładnie rozwałkowane na wielkość blaszki pomiędzy dwoma arkuszami folii lub papieru do pieczenia. Lekko docisnąć, ponakłuwać widelcem. Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec w temp. 180 stopni przez 60 minut. Wystudzić.



Składniki na krem:
500 ml mleka
3 żółtka
150g cukru (3/4 szkl)
3 łyżki mąki pszennej (płaskiej)
3 łyżki mąki ziemniaczanej (płaskiej)
1-2 łyżki likieru advocat
300g masła


Z mleka odlać 1 szkl, a resztę zagotować z cukrem. W osobnym naczyniu zmiksować wcześniej odlaną 1 szkl mleka z żółtkami i mąkami. Dobrze zmiksowane wlać na gotujące się mleko i ugotować gęsty budyń. Przykryć woreczkiem foliowym i odstawić do wystygnięcia.
Masło dokładnie utrzeć i dodawać do niego powoli wystudzony budyń i likier. Całość zmiksować na gładki krem, który następnie wyłożyć na wystudzony wierzch makowca. Dokładnie schłodzić.

Składniki na polewę:
3 łyżki wrzącej wody lub mleka
3 łyżki cukru pudru
3 łyżki ciemnego kakao
100g margaryny lub masła


Do rondelka wlać wodę i rozpuścić w niej cukier (kolejność rozpuszczania poszczególnych składników jest ważna i gwarantuje nam to, iż polewa będzie miała śliczny połysk, a jej poszczególne składniki się nam nie zważą i nie "rozwarstwią".) Następnie dodajemy pokrojone na małe kawałeczki masło i rozpuszczamy. Zdejmujemy z ognia i wsypujemy przesiane kakao. Energicznie mieszamy (najlepiej rózgą lub trzepaczką) by powstała gładka, lśniąca polewa. Lekko studzimy i polewamy schłodzone ciasto. Wstawiamy ponownie do lodówki najlepiej na całą noc.Smacznego :)








25 lipca 2015

Kotlety z kalafiora

 

Powiem Wam, że jakoś nie przyszło mi do głowy że z kalafiora można zrobić kotlety.... Chyba jeszcze mało o życiu wiem, bo to dosyć popularne danie ;) Pamiętam jak moja mama raczyła mnie w dzieciństwie kotletami z gotowanych jajek... takie tez muszę koniecznie sobie kiedyś przypomnieć i wrzucić na blog, ale póki co dzielę się z Wami przepisem znalezionym tutaj (klik). Szybki i smaczny obiad :) Bardzo Wam polecam :)


Składniki:
1 kalafior
1 jajko
1 cebula
1 szczypta soli + do gotowania kalafiora
3 łyżki kaszy manny
1 łyżka bułki tartej
1 łyżeczka posiekanej natki pietruszki
1/2 łyżeczki słodkiej papryki

ponadto:
bułka tarta do obtaczania
olej do smażenia

Kalafiora ugotować w osolonym wrzątku do miękkości. Dokładnie odcedzić. Jeszcze gorącego dokładnie rozgnieść ubijakiem do ziemniaków. Przestudzić. Do masy kalafiorowej dodać jajko, posiekaną cebulkę, pietruszkę, kaszę manną i bułkę tartą oraz przyprawy. Dokładnie wymieszać. Masa powinna mieć konsystencję zbliżoną do konsystencji masy mięsnej na kotlety mielone (sznycle). W razie konieczności dodać odrobinę bułki tartej lub/i kaszy manny. W dłoniach formować zgrabne kotleciki, obtaczać w bułce tartej i smażyć na rozgrzanym oleju. Podawać z ulubionymi sałatkami, frytkami i sosami. Smacznego :)



 









23 lipca 2015

Deser cytrynowy ze śmietaną i bezami - najlepszy



Zdecydowanie najlepszy deser cytrynowy jaki ostatnio lub nawet w ogóle jadłam :) Cudownie orzeźwiający, delikatny. Dwa idealnie puszyste kremy w towarzystwie cudownie chrupiących ciasteczek zbożowo-orzechowych Vitasnella. Absolutnie cudowne połączenie. Zresztą spróbujcie sami Bardzo, ale to bardzo Wam polecam :)

Składniki na krem cytrynowy:
350g lemon curd (klik)
185g serka mascarpone
2 łyżki likieru advocat (klik)

Wszystkie składniki na kremy powinny być bardzo dokładnie schłodzone.
Lemon curd zmiksować, dodawać partiami powoli serek mascarpone. Zmiksować na gładko. Na koniec dodać likier jajeczny. Schłodzić. 


Składniki na krem śmietankowy:
65g serka mascarpone
330g śmietany kremówki 30%
2 płaskie łyżeczki cukru pudru

ponadto:
6-10 ciasteczek zbożowo-orzechowych Vitasnella (dostępne w sklepie smaki południa.24.pl)
kilka sztuk małych bez
plasterki cytryny do dekoracji
listki mięty do dekoracji



Śmietanę kremówkę ubić na sztywno z cukrem pudrem. Dodać serek mascarpone i zmiksować raz jeszcze.

Na dno pucharków lub większych kieliszków do wina pokruszyć ciasteczka, ale niezbyt drobno.
Na nie wyłożyć krem cytrynowy, a następnie bitą śmietanę.
Na wierzch pokruszyć bezy, dodać po jednym ciasteczku owsianym i udekorować cytryna i miętą.
Podawać od razu. Smacznego :)









Ciasteczka Vitasnella kupicie w sklepie:


15 lipca 2015

Jogurtowiec brzoskwiniowy z galaretką

 


Wiem, wiem... straszne zaległości znowu mam... Obiecałam Wam ten przepis już jakiś czas temu ale dopiero dzisiaj znalazłam chwilkę by go wrzucić...
Cudowny, orzeźwiający, delikatny. Idealny na ciepłe słoneczne dni. Powstał całkowicie przypadkowo - miałam bowiem do wykorzystania wcześniej zamrożony spód biszkoptowy jaki pozostał mi po pieczeniu tortu czekoladowego (klik). Wy możecie zrobić podobnie lub upiec dowolny - Wasz ulubiony biszkopt na spód. Całkiem spokojnie można również użyć gotowych biszkoptów i w ciepłe dni tym sposobem w ogóle nie uruchamiać piekarnika :) Jakkolwiek wybierzecie - bardzo, ale to bardzo Wam polecam :)


Składniki na biszkopt:
3 jajka (rozm.M)
szczypta soli
80g cukru
50g mąki pszennej tortowej
18g mąki ziemniaczanej
 
Białka oddzielić od żółtek i ubić na sztywną pianę ze szczyptą soli. Pod koniec ubijania stopniowo dodawać cukier, a następnie kolejno żółtka. Na koniec delikatnie wmieszać obydwie przesiane mąki. Dno tortownicy (26cm) wyłożyć papierem do pieczenia i wylać ciasto. Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec w temp. 175-180 stopni przez ok. 30 minut (do momentu suchego patyczka).
Gorący biszkopt wyjąć z piekarnika i z wysokości ok. 60 cm opuścić w formie na podłogę. Wystudzić. Wyjąć z tortownicy, wyrównać w razie konieczności. Ponownie zapiąć rant i przełożyć na dno zimny biszkopt.

Składniki na mus brzoskwiniowy:
1 puszka brzoskwiń
sok typu "Kubuś" brzoskwiniowo-marchewkowy (ok 1/4l)
2 galaretki brzoskwiniowe
250ml wrzątku
1 płaska łyżka cukru pudru (opcjonalnie)

Brzoskwinie odcedzić i bardzo dokładnie zmiksować blenderem na mus. Dolać sok brzoskwiniowo-marchewkowy (tyle by uzyskać objętość 1 litra (mus+sok=1litr). 
Galaretki rozpuścić w szklance wrzątku i dokładnie rozmieszać. Dodać do musu. Można dosypać cukru pudru jak ktoś woli słodsze. Wszystko bardzo dokładnie zmiksować. Odstawić do chłodnego miejsca. Gdy zacznie tężeć - wylać na biszkopt. Wstawić do lodówki do zastygnięcia.
 
Składniki na piankę jogurtową:
700g jogurtu greckiego
330ml śmietany kremówki 30% 
6 łyżek cukru pudru
6 łyżeczek żelatyny
6 łyżeczek wody

Żelatynę namoczyć w wodzie. Odstawić na 10 minut do napęcznienia. Jogurty lekko zmiksować. Śmietanę ubić na sztywno. Pod koniec ubijania dodać cukier puder.  Gdy żelatyna napęcznieje wstawić ją na chwilę do kąpieli wodnej lub do mikrofalówki i podgrzać. Do kremówki dodać jogurty i żelatynę i zmiksować. Wylać na warstwę brzoskwiniową i ponownie wstawić do lodówki celem zastygnięcia.

ponadto:
2 galaretki brzoskwiniowe
700ml wrzątku 

Galaretki rozpuścić we wrzątku i dokładnie wymieszać. Tężejące wylać na ciasto i znów schłodzić najlepiej przez noc. Smacznego :)






8 lipca 2015

Gofry V


Dzisiaj kolejny pyszny letni przepis :) Dla mnie to kwintesencja lata i wakacji... gofry... Cudowny smak który kochają nie tylko dzieci ;)
Dzisiejszy przepis jest już piątym jaki wskakuje na blog :) Gofry wychodzą chrupiące zewnątrz i mięciuteńkie w środku. Po wystudzeniu tracą chrupkość, ale z powodzeniem można je podgrzać ponownie w gofrownicy. Pamiętajcie by gofrownica była o dużej mocy (przynajmniej 1300W) wówczas czas pieczenia gofrów jest krótki a gofry wyjdą takie jak należy i nie będą "gumowate".
Przepis znaleziony na stronie "Przepisy Aleksandry". Polecam Wam baaardzo :)


Składniki:
1litr mleka
6 pełnych łyżek cukru
ok.5 szkl mąki pszennej
2 jajka
3 łyżeczki proszku do pieczenia
40g rozpuszczonego masła

ponadto:
bita śmietana
świeże owoce (maliny, truskawki, borówki, brzoskwinie)
listki mięty

Wszystkie składniki na ciasto bardzo dokładnie zmiksować. Odstawić na 10 minut. W rozgrzanej gofrownicy smażyć gofry na złoto. Podawać z ulubionymi dodatkami (u mnie bita śmietana, świeże owoce i listki mięty). Z podanych proporcji wyjdzie nam spora ilość (ok 20 szt) gofrów. Smacznego :)







7 lipca 2015

Pieczony kalafior by Jamie Oliver



Pyszny pomysł na kalafiora. Jakoś jak się nad tym zastanowię to do tej pory najczęściej lądował on albo w zupie, albo w zapiekance pod beszamelem, albo klasycznie z podsmażaną bułką tartą. Dzisiaj zapraszam Was na pieczonego kalafiora wg przepisu Jamiego Olivera. Pomysł znalazłam na stronie Cherryballart. Polecam Wam baaardzo :)



Składniki:
1 duży lub dwa małe kalafiory
4 ząbki czosnku
1,5 łyżeczki słodkiej papryki wędzonej
1/2 lub 1 łyżeczka suszonego tymianku lub 1/2 pęczka świeżego
3 łyżki oliwy z oliwek + do posmarowania blachy
1/2 łyżeczki soli
świeżo zmielony czarny pieprz do smaku  lub 1/4 łyżeczki młotkowanego z kolendrą
1 cytryna (sok i otarta skórka)
6 łyżek wiśniówki
1 łyżeczka czosnku niedźwiedziego
słodka papryka do oprószenia
1 puszka pomidorów śliwkowych (400g)
przyprawa warzywna (klik)
50g płatków migdałów


Piekarnik rozgrzać do temp. 180-190 stopni.
Kalafiory umyć i obrać z liści (duży przekroić na pół, mniejsze mogą zostać w całości).
Paprykę, czosnek, tymianek, sól, pieprz i oliwę utrzeć w moździerzu. Pastą dokładnie natrzeć kalafiora. Skropić sokiem z cytryny oraz wiśniówką. Wstawić do piekarnika i piec ok 60-70 minut na złoto (w zależności od wielkości). Początkowo pod przykryciem, a w połowie pieczenia bez.
Po tym czasie wyjąć, dodać pomidory z puszki (doprawione lekko przyprawą warzywną). Całość posypać skórką cytryny i wstawić na kolejne 15 minut. Kalafior powinien być pięknie upieczony na złoto i mięciuteńki.
W ostatnim momencie pieczenia się kalafiora uprażyć na patelni na złoto płatki migdałów. Gotowego kalafiora podawać posypanego płatkami migdałów i świeżymi listkami tymianku. Podawać np z ryżem. Smacznego :)








6 lipca 2015

Makaron z cukinią i fetą



Przepyszne błyskawiczne danie obiadowe, idealne w cieplejsze dni, kiedy to nie ma się ochoty na ciężkie mięsne obiady jak i na długie stanie w kuchni przy garach. Przygotowanie go zajmie zaledwie 15 minut. Miłośnicy cukinii powinni być zachwyceni. Przepis znaleziony w magazynie "Moje smaki życia" Polecam i to baaaardzo :)

Składniki:
500g makaronu razowego "świderki"
2 młode cukinie
1 cebula
4 ząbki czosnku
olej do smażenia
natka pietruszki
bazylia suszona
sól
300g sera feta

Makaron ugotować al dente w lekko osolonej wodzie. Odcedzić. Cebulę obrać i pokroić w kosteczkę. Podsmażyć na rozgrzanym oleju. Dodać przeciśnięty czosnek i chwilę podsmażać. Dodać pokrojoną w pół-talarki cukinię (w skórce), oraz posiekaną natkę pietruszki i odrobinę suszonej bazylii. Całość smażyć 5-6 minut. Lekko posolić. Wrzucić wcześniej ugotowany makaron i wymieszać. Podawać posypane tarta lub pokrojoną w kostkę fetą. Smacznego :)





5 lipca 2015

Chleb z czosnkiem niedźwiedzim



Znów wracam do pieczenia domowego chleba... powolutku, pomalutku wskakuje na wcześniej tak dobrze znane mi tory.... Czasu już powoli coraz więcej. Życie na chwilę powraca do normalności. Cieszę się tymi chwilami bo wiem, że już za dwa-trzy miesiące znów nie będę łapała zakrętu. Ciężki rok przed nami...
Zapach domowego chleba... najpiękniejszy z zapachów przywodzący na myśl najcieplejsze myśli o rodzinie i cieple domowego ogniska... "Jak tu pięknie pachnie... jak w tym domu zawsze pięknie pachnie..." jak cudownie i miło jest słyszeć takie słowa od męża i domowników wracających po ciężkim dniu z pracy czy ze szkoły... Domowy chleb nie zawsze jest pracochłonny i nie zawsze wymaga dużo wysiłku. Dzisiejsza propozycja znaleziona u Liski przypomina nieco chleb na ziarnku drożdży (klik), który już robiłam i bardzo nam smakował :) Przepis Liski wzbogaciłam o czosnek niedźwiedzi i niewielką ilość zakwasu, który znów pracuje :) Skuście się... Bardzo wam polecam :)

 400g mąki pszennej typ 650
300ml wody
1 łyżeczka soli
1 łyżeczka czosnku niedźwiedziego
1g drożdży świeżych
2 łyżki aktywnego zakwasu żytniego

Wszystkie składniki wieczorem mieszamy w misce. Rano rozgrzać piekarnik razem z naczyniem żaroodpornym lub garnkiem żeliwnym do temp. 240 stopni.
Gdy osiągnie ta temperaturę wyjąc, przełożyć do niego ciasto przykryć pokrywką i piec 30 minut.
Po tym czasie zdejmujemy pokrywkę i pieczemy kolejne 15-20 minut. Chleb jest gotowy, gdy postukany od spodu wydaje głuchy dźwięk. Studzimy na kratce. Smacznego :)






3 lipca 2015

Pavlova z owocami



Wiem, wiem... Mówiłam już chyba ze sto razy, że kocham bezy... ;) Dzisiaj przepis który już co prawda jest na blogu od jakiegoś czasu, ale były to tylko małe bezy a'la Pavlova (klik). Dzisiaj w bardziej klasycznej - dużej wersji. Polecam baaaardzo :)



Składniki:
6 białek
szczypta soli
300g cukru
1 łyżeczka octu winnego białego
1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
ponadto:
500ml śmietany 36%
2 łyżeczki cukru pudru
dowolne owoce (maliny, poziomki, truskawki, borówki, granaty)
mięta do dekoracji

Białka ubić na sztywno ze szczyptą soli. Następnie stopniowo nadal nie przerywając ubijania dodawać cukier i ubijać do momentu, aż masa będzie gęsta, sztywna i błyszcząca. Na koniec dodać mąkę i ocet. Na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia łyżką wyłożyć masę bezową formując ją w koło o średnicy ok 24-26 cm. Tyłem łyżki lub szpatułką wyrównać brzegi unosząc je ku górze.
Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec 5 min. w temp 180 stopni. Po tym czasie zmniejszyć temp. do 150 stopni i piec ok 90 minut. Studzić w uchylonym piekarniku.
Śmietanę ubić na sztywno. Pod koniec ubijania dodać cukier puder do smaku i jeszcze chwilę ubijać.
Gotową wyłożyć na wystudzoną bezę. Na wierzchu ułożyć świeże owoce, udekorować listkiem mięty i ewentualnie strużką rozpuszczonej czekolady. Smacznego :)