Pasja jest przewodnikiem do największych tajemnic...Poczuj ze mną jej smak...


25 stycznia 2013

Golonka pieczona w piwie





Uwielbiam golonkę pieczona w piwie... Nie robię jej zbyt często.... a w zasadzie robię ją rzadko ze względu na kaloryczność ale jak już zrobię nie mogę się jej oprzeć... Przepyszna, z cudowną skórką i obłędnie mięciuteńkim mięskiem.. z duuuża ilością musztardy.... Uwielbiam :) 
Dzisiaj zapraszam Was na golonkę po mojemu :) Ja robię ja tak właśnie - może i Wam posmakuje :)
Polecam i to baaaardzo :)


Składniki do gotowania:
2 golonki przednie (ok 2 kg)
1,5-2 l bulionu drobiowego
250 ml jasnego piwa
2 marchewki
1 pietruszka
kawałeczek selera (taki wielkości większej ćwiartki jabłka)
1 cebula
3 duże ząbki czosnku
3 ziela angielskie
2 liście laurowe
1 łyżeczka soli
3/4 łyżeczki domowej vegety (klik)


Golonki umyć i jeśli tego wymagają opalić. Marchewki i pietruszkę obrać i pokroić wzdłuż na cztery. Cebule obrać i przekroić wzdłuż na pół. Obrany czosnek pokroić w plasterki.Wrzucić do garnka dodać wszystkie składniki. Uzupełnić wodą tak by golonki były przykryte. Gotować pod przykryciem na małym ogniu 2 godziny. Po tym czasie golonkę wystudzić nie wyjmując z wywaru.


Składniki do pieczenia:
1/2 łyżki miodu
1 łyżka sosu sojowego
250 ml jasnego piwa
kminek mielony lub w ziarnach
papryka słodka
rozmaryn
tymianek
wywar w którym gotowało się golonko


Miód i sos sojowy dobrze rozetrzeć w naczyniu żaroodpornym. Wrzucić golonki i dokładnie natrzeć. Skórkę ukośnie ponacinać w kilku miejscach.  Zalać piwem i uzupełnić wywarem do połowy wysokości golonki. Wierzch golonki posypać lekko papryką słodką, kminkiem, tymiankiem i rozmarynem. Wstawić do zimnego piekarnika i ustawić temp. 200 stopni. Gdy osiągnie tą temp. piec (grzałka góra dół) bez przykrycia 15 minut . Po tym czasie zmniejszyć temp do 180 stopni i piec 1godz i 45 minut (105 min) co jakiś czas polewając sosem. Po tym czasie golonkę skropić oliwą z atomizera,  przełożyć naczynie możliwie jak najbliżej górnej grzałki i ustawić opiekanie na ok 10 minut (lub dłużej) Skórka ma się ładnie zarumienić. Po tym czasie golonko jest idealnie upieczone, a mięso tak mięciutkie że samo odchodzi. Gotową golonkę podawać koniecznie z chrzanem i musztardą popijając piwem. Smacznego :)


 


 

31 komentarzy:

  1. ale mi narobiłaś apetytu mniam uwielbiam, dzisiaj nie zrobię, bo piątek, a ja przestrzegam postu, ale może jutro i jeszcze mam pytanie czy wybierasz golonkę peklowaną czy nie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie :) taka zwykłą surowa przednia najlepiej :)

      Usuń
  2. Osobiście nie przepadam za golonką, ale za to mój mąż bardzo i byłby zachwycony takim daniem więc pokuszę się i zrobię taką dla niego:) Dziękuję za inspirację:)

    OdpowiedzUsuń
  3. muszę taką zrobić mężowi..ale się ucieszy

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale zrobiłaś mi smaka na golonkę,taka właśnie uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nie jadam golonki, ale jutro piekę dla Męża :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Normalnie wypisz wymaluj moja golona (nie dodaję jedynie wegety do gotowania i sosu sojowego do pieczenia). Tyle, że ja nie jadam golonki, bo nie lubię :-)
    Nie robiłam chyba ze trzy lata, ale obiecałam jakiś czas temu Zielonookiemu, więc muszę zrobić :-) A sobie machnę jakąś zupkę :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wyglądają jak te na Bawarii:-) Muszę mężowi zrobić prezent na urodziny:-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj jaka piękna! Moj tato jest wielbicielem golonki !:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wpadłam przez przypadek do Ciebie, golonka wygląda super.
    Widzę że bierzesz udział w konkursie ja też tylko z innej kategorii.
    Wysłałam sms -ka.Życzę powodzenia i zapraszam do mnie Zosia.

    OdpowiedzUsuń
  10. Goloneczka, nie pamiętam kiedy jadłam. Karnawał trwa, więc może by zrobić. Nabrałam ochoty oglądając twoje zdjęcia.

    Pozdrawiamy serdecznie

    Tapenda

    OdpowiedzUsuń
  11. ależ ona piękna... aż żal byłoby mi ją kroić... nie mogę się napatrzeć !

    OdpowiedzUsuń
  12. Jejku, ale narobiłaś mi apetytu :-)
    Dzisiaj lecę do sklepu po golonkę :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Szukałem właśnie dobrego przepisu na golonkę. Po przejrzeniu przepisów właśnie Twój postanowiłem wypróbować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo się cieszę :) Daj znać czy smakowało :)

      Usuń
    2. Golonka wyszła wyśmienicie, mięsko idealnie miękkie, odchodzące od kości. Mam nadzieję, że nie będziesz mieć mi za złe, jeśli umieszczę na swoim blogu zdjęcia z linkiem do Twojego przepisu? Pozdrawiam

      Usuń
    3. :) Będzie mi bardzo , bardzo miło :) Strasznie się cieszę że smakowało :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  14. Goloneczke zrobiłem według Twojego przepisu,wyszła wyśmienita.polecam!!!!

    OdpowiedzUsuń
  15. moja właśnie w piekarniku się piecze, ale kupiłam bez kości, to chyba krócej co?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zależy jaka duża jest. Sprawdz pod koniec pieczenia i albo skróć albo czas pozostaw bez zmian :)

      Usuń
  16. Ja kupiłam taką tylko jest peklowana, czy należy zmienić coś w przepisie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. peklowanych sie podobno nie piecze. są albo parzone w szybkowarach albo krótko pieczone w niższych temp. Ja tak nie robiłam ;)

      Usuń
  17. Czy mogę ją zostawić na noc w tym wywarze po ugotowaniu?

    OdpowiedzUsuń
  18. Przychodzę się pochwalić że skorzystałem z Twojego przepisu :) Golonka wyszła przepyszna :) http://mezczyzna-gotuje.blogspot.co.uk/2014/02/piwna-golonka.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strasznie mi miło :) Cieszę się że smakowała :)

      Usuń
  19. Rewelacyjny przepis. Żona postanowiła mieć "męski wieczór" z piwem, goloną i filmem akcji, najlepiej ze Stallone'em i Schwarzeneggerem, więc upichciłem jej na szybko Twoją golonkę w piwie (dla wielu facetów cztery godziny gotowania to naprawdę szybko ;P). Wyszła doskonale. Żona grubsza w pasie, zdrowa, krzepka i zadowolona. Dzięki. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. to też skopiowali http://kobieceinspiracje.pl/10354,golonka-pieczona-w-piwie-przepis.html

    OdpowiedzUsuń
  21. Dziś właśnie zrobiłam dla mojego chłopaka, choć przyznam się, że sama też trochę skubnęłam :) jedyną modyfikacje jaką wprowadziłam to zamiast wody do gotowania wlałam już piwo. Golonka wyszła genialna, delikatna, soczysta. Po prostu palce lizać. W podziękowaniu dostałam godzinny masaż więc tym bardziej było warto :) dziękuje za przepis i serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń