Strony
▼
11 października 2011
Chleb schwarzwaldzki
Jeden z najlepszych chlebów jaki miałam okazję ostatnio jeść. Robiony z dwóch rodzajów mąki: żytniej i pszennej oraz zarówno z zakwasu jak i z dodatkiem drożdży. Chleb jest idealny w smaku. Ma chrupiącą skórkę i miękki wilgotny środek. Jest absolulnie pyszny :) Przepis znalazłam u Asi na blogu Śladami Słodkiej Babeczki :) Przedłużyłam jedynie czas pieczenia o 10 minut. Polecam baaardzo :)
Składniki na dwa bochenki:
Zakwas (przygotowany wieczór przed pieczeniem):
116g maki żytniej
116g wody
10g zakwasu podstawowego
Zaczyn:
388g maki chlebowej pszennej
1g świeżych drożdży
1g soli
270 ml wody
Ciasto właściwe:
cały zakwas
cały zaczyn
388g maki pszennej chlebowej
78g maki żytniej
10g smalcu wieprzowego
10g świeżych drożdży
300 ml wody
21g soli
Dzień przed pieczeniem przygotować zakwas i odstawić na 18 godz. (ja wsawiłam do piekarnika wcześniej nagrzanego do 50 stopni a następnie wyłączonego). W tym samym czasie przygotować zaczyn. Połączyć wszystkie składniki i odstawić na 2 godziny, a następnie na 16 godzin do lodówki.
Wdniu pieczenia wymieszać obydwie mąki, drożdże rozpuścić w wodzie i wlać do miski, dodać zaczyn i zakwas, dodać smalec i sól. Bardzo dokładnie wyrobić ciasto przez ok. 12-13 minut. Gotowe ciasto przełożyć do naoliwionej miski i odstawić na 30 min. Po tym czasie odgazować (pięścią kilkakrotnie przycisnąć) i odstawić na kolejne 15-20 minut. Po tym czasie wyjąć na opruszoną mąką stolnicę, podzielić na dwie części i uformować dwa bochenki (rozciągnąć cisto i złożyć najpierw boki do środka a następnie górę i dół. Ciasto przełożyć do wysypanych mąką koszy złączeniem u góry i odstawić do wyrośnięcia (ma podwoić swoją objętość). Ja nie miałam koszy więc moje bochenki wyrastały bezpośrednio na blasze wysypanej mąką.
Do piekarnika na najniżsż półkę wstawić naczynie z wodą. Rozgrzać piekarnik do 240 stopni. Po osiągnięciu temp. Wstawić chleb na 15 minut. Po tym czasie zmniejszyć temp. do 200 stopni i piec kolejne 45 min. W połowie pieczenia uchylić drzwiczki by wypuścić nadmiar pary :)
Chleb jest upieczony gdy postukany od spodu wydaje głuchy dźwięk.
Smacznego :)
wspaniały miąższ i ładnie przyrumieniona skórka, super!
OdpowiedzUsuńFantastyczny Ci wyszedł!! Cudny miąższ...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
aż mi zapachniało... Jestem wręcz "chora" na punkcie domowych chlebów a Twój wygląda rewelacyjnie!
OdpowiedzUsuńJejku, jaki on piękny... I na pewno pyszny:)Naprawdę podoba mi się:) Pozdrawiam Cie, Estetyko Elizo:)
OdpowiedzUsuńhahahaha :D dziękuję bardzo :)
OdpowiedzUsuńPiękny! I te dziury w miąższu :)
OdpowiedzUsuń