Strony

31 sierpnia 2012

Syrop malinowy-gęsty mus



Nie jest to klasyczny klarowny sok. To bardziej mus owocowy gęsty i idealny nie tylko przy przeziębieniach, ale przede wszystkim w okresie zimowym doskonale sprawdza się do sosów owocowych np do panna cotty lub innych deserów. Wspaniale smakuje również po rozcieńczeniu z wodą. Mamy wówczas cały dzbanek pysznego malinowego soku. Przygotowanie go zajmuje niewiele czasu, a zimą takie buteleczki baaaardzo cieszą. Przepis pochodzi z książki "Dobre gotowanie-thermomix na każdy dzień" i jest prosty do zapamiętania - są to proporcje 1:1
Polecam :)


Składniki:
800g malin
800g cukru


wykonanie thermomix:
Owoce razem z cukrem umieścić w naczyniu miksującym 6s/obr.5, Gotować w temp 90st/20min./obr.2. Można dodać łyżeczkę soku z cytryny lub szczyptę kwasku (sok zachowa ładny kolor).
Przetrzeć przez sitko i przelać do wyparzonych słoiczków lub butelek. Zakręcić i postawić do góry dnem do wystygnięcia.


wykonanie tradycyjne:
Owoce lekko zmiksować, wymieszać z cukrem i podgrzewać w garnku o grubym dnie co jakiś czas mieszając ok 20 minut. Można dodać łyżeczkę soku z cytryny lub szczyptę kwasku (sok zachowa ładny kolor). Gorące przetrzeć przez sitko i przelać do wyparzonych słoiczków lub butelek. Zakręcić i postawic do góry dnem do wystygnięcia.
Smacznego :)



30 sierpnia 2012

Bułeczki pszenne razowe na zakwasie



Do tej pory na zakwasie piekłam jedynie chleby. W zasadzie nie wiem sama dlaczego.... chyba nie przyszło mi do głowy, że bułki tez można :) Dzisiejszą propozycję zobaczyłam na blogu Durning The Free Time . Musiałam je upiec... i doczekały się :) Są pyszne mięciuteńkie o sprężystym środku. Polecam Wam baaaaardzo :) Ja jeszcze nie raz po nie sięgnę :)


Składniki na 8 szt:
150g aktywnego zakwasu żytniego
1 łyżeczka drożdży świeżych (lub suchych)
300g mąki pszennej
100g mąki pszennej razowej
200g wody letniej
2 łyżki oliwy
1 łyżeczka miodu
1 łyżeczka soli
2 łyżki pestek dyni (opcjonalnie)

ponadto:
1 jajko
odrobina mleka
pestki dyni do posypania


Zakwas wymieszać z wodą, miodem i drożdżami. Mąki przesiać. Wszystkie składniki połączyć wyrabiając gładkie ciasto. Odstawić je do naoliwionej miski i przykryć ściwerką na ok 1 godzinę do podwojenia objętości. Po tym czasie ciasto lekko wyrobić na stolnicy i uformować 8 bułeczek a następnie odstawić je na ok 20 minut do napuszenia. Piekarnik rozgrzać do 230 stopni. Bułeczki posmarować jajkiem roztrzepanym z odrobina mleka i posypać pestkami dyni. Przed włożeniem bułek do piekarnika spryskać go delikatnie wodą z atomizera i wstawić bułki na ok 15-17 minut. Studzić na kratce.
Smacznego :)




29 sierpnia 2012

"Moje pasje" w miesięczniku OK!magazyn :)


Dzisiaj chciałabym Was zaprosić do lektury miesięcznika OK!magazyn :)

Czasopismo to wydawane jest nieprzerwanie od 2008 roku łącząc formułę pisma shoppingowego i lifestylowego

Z pośród innych dostępnych na rynku wyróżnia się piękną szatą graficzną i jakością wydania na najlepszej jakości papierze kredowym w pełnym kolorze.

Pismo to pokazuje ludzi, którzy tworzą i żyją z pasją oraz wydarzenia, które warto pokazać.
Ktoś uznał, że pasuję do tej definicji i dał mi szansę pokazania jak smakuje moja pasja... 

Z prawdziwą radością więc, zapraszam Was między innymi do zakładki Cykl OK -"Kuchnia Elizy", który ukazywać się będzie w najbliższym czasie. To w nim właśnie znajdziecie mnie i bloga "Moje pasje" z ciekawymi propozycjami kulinarnymi :) A tymczasem zapraszam do lektury całego sierpniowego numeru OK!magazyn :) oraz na fanpage czasopisma na Facebooku :)

 







28 sierpnia 2012

Tarta kurkowa na kruchym cieście





Już dawno nie jadłam czegoś tak pysznego! Szybka i niekłopotliwa w przygotowaniu tarta kurkowa. Punktem wyjścia do powstania tej tarty był przepis na ciasto z  tarty z boczkiem i szpinakiem. Reszta jakoś tak sama wpadła w ręce z tego co miałam :). Polecam Wam baaardzo bo jest przepyszna!!!!


Składniki na ciasto:
200g mąki pszennej
szczypta soli
100g masła
1 jajko
3 łyżki zimnej wody

wykonanie tradycyjne:
Wszystkie składniki bardzo dobrze wyrobić np przy pomocy malaksera. Kulę ciasta owinąć folią i wstawić na ok 30 minut do lodówki lub na 15 minut do zamrażalki.
Formę do tarty o średnicy 24 cm natłuścić i wysypać kaszą manną. Ciastem wylepić dokładnie spód i boki oraz ponakłuwać widelcem. Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec ok 35 min w temp. 180 minut.

wykonanie thermomix:
Wszystkie składniki umieścić w naczyniu. Wyrobić 1 min/obr.5 , a następnie 1 min /obr.interwał
Kulę ciasta owinąć folią i wstawić na ok 30 minut do lodówki lub na 15 minut do zamrażalki.
Formę do tarty o średnicy 24 cm natłuścić i wysypać kaszą manną. Ciastem wylepić dokładnie spód i boki oraz ponakłuwać widelcem. Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec ok 35 min w temp. 180 minut.


Składniki na nadzienie:
200g kwaśnej śmietany 18%
1 jajko
200g żółtego sera startego na grubej tarce
średni pęczek świeżego koperku
300g kurek
1 duża cebula
olej lub masło do podsmażenia kurek
sól, pieprz
świeży rozmaryn



wykonanie tradycyjne:
Kurki umyć. Większe pokroić na pół, mniejsze zostawić. Usmażyć. Kilka najładniejszych odłożyć do dekoracji. Cebulę pokroić w kosteczkę i podsmażyć na złoto. Wymieszać z kurkami. Doprawić lekko solą. Śmietanę rozmieszać dokładnie z jajkiem, dodać posiekany koperek i połowę żółtego sera. Wymieszać i doprawić sola i pieprzem.

Upieczony spód wyjąć szybko z piekarnika. Kurki wymieszane z cebulą wyłożyć równo na ciasto. Zalać masą śmietanowo-jajeczną i posypać resztą startego sera. Wstawić ponownie do piekarnika na ok. 20 minut w tej samej temp (180-200 stopni.) Po upieczeniu na wierzchu ułożyć wcześniej odłożone kurki i udekorować gałązkami świeżego rozmarynu.


wykonanie thermomix:
Do naczynia włożyć obraną  cebulę. Zmiksować 8 sek.obr6. Dodać łyżkę masła i smażyć 10 min/temp. varoma/obr. delikatne. Dołożyć umyte kurki (większe przekroić na pół). Smażyć razem 15min/temp.varoma/obr wsteczne-delikatne. Po tym czasie wyjąć i doprawić solą i pieprzem. Kilka odłożyć do dekoracji.
Do naczynia włożyć ser żółty i zmiksować 10 sek/obr 8. Odłożyć połowę. Do naczynia wlać śmietanę, dodać jajko i posiekany koperek. Zmiksować 6 sek.obr.6. Doprawić solą i pieprzem.
Upieczony spód wyjąć szybko z piekarnika. Kurki wymieszane z cebulą wyłożyć równo na ciasto. Zalać masą śmietanowo-jajeczną i posypać resztą startego sera. Wstawić ponownie do piekarnika na ok. 20 minut w tej samej temp (180-200 stopni.) Po upieczeniu na wierzchu ułożyć wcześniej odłożone kurki i udekorować gałązkami świeżego rozmarynu.
Smacznego :)


źródło: przepis własny



 


 

27 sierpnia 2012

Zupa-krem z grochu po benedyktyńsku




Pogoda się ostatnio popsuła troszkę.... Zimno jakoś i deszczowo... Jesień idzie.... jesień.... Dzisiaj chcę Was zaprosić na przepyszną zupę-krem z grochu. Inspirowałam się książką "Benedyktyńskie smaki i smaczki". Polecam baaaardzo :)


Składniki:
500g grochu łuskanego
2 marchewki
1 cebula
2 listki laurowe
1 łyżeczka cukru
sól, pieprz
olej do smażenia
2 płaskie łyżki mąki
3 łyżki oliwy
500ml mleka
2 żółtka
2,5 litra bulionu+kawałeczek boczku


Dzień wcześniej groch zalać wodą tak by go przykryła i odstawić na całą noc. Następnego dnia groch dobrze wypłukać, odcedzić, zalać bulionem, dodać kawałeczek boczku (opcjonalnie), dodać liście laurowe i gotować do miękkości pod przykryciem ok 1 godz. W połowie gotowania dodać marchewkę pokrojoną w talarki oraz pokrojoną w kosteczkę i podsmażoną cebulkę. Gdy groch zmięknie wyjmujemy liście laurowe i boczek, a całość miksujemy. Oliwę dobrze rozmieszać z mąką tak by nie było grudek. Dodać odrobinę zupy oraz mleko i znów wymieszać. Wlać do garnka. Dodać cukier oraz doprawić solą i pieprzem. Zagotować. Żółtka roztrzepać z odrobiną zupy i wlać do garnka (nie zagotowywać). Podawać z grzankami czosnkowymi (klik) lub ziołowymi.
Smacznego :


 
 

25 sierpnia 2012

Mini serniczki extra kremowe z musami owocowymi




Przepis na te mini serniczki wypatrzyłam na blogu Moje Wypieki. Zachwyciły mnie swoim wyglądem od razu i po prostu musiałam je zrobić. Serniczki wychodzą mega delikatne i leciutkie. Podaje się je w papilotkach i je się bezpośrednio z nich. Robiłam również wersję brzoskwiniową i zwiększyłam ilość składników dostosowując je do blaszki muffinkowej na całe 12 sztuk. Polecam Wam baaardzo. Ja jeszcze wiele razy będę wracać do tego przepisu.


Składniki na 10 szt:
400g sera twarogowego zmielonego 2-3x
90g mleka skondensowanego słodzonego
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego (klik)
1 jajko
3 łyżki cukru


Składniki na 12 szt:
500g sera twarogowego zmielonego 2-3x
100g mleka skondensowanego słodzonego
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
1 jajko
1 białko
3 łyżki cukru

Wszystkie składniki bardzo dokładnie wymieszać (nie koniecznie mikserem). Formę na muffinki wyłożyć papilotkami a do każdej z nich nałożyć masę serową.


 
składniki na mus malinowy:
70g malin
1 łyżka cukru


składniki na mus brzoskwiniowo-nektarynkowy
1 brzoskwinia
1 nektarynka
1 łyżka cukru


Maliny zmiksować a następnie przetrzeć przez sitko by pozbyć się ziarenek (jeśli robimy z brzoskwiń należy je obrać i wyjąć pestkę a następnie zmiksować na puree). Dodać cukier i wymieszać. Do każdej papilotki z serem nałożyć łyżeczkę musu lekko wciskając ją do środka. Wykałaczką lub patyczkiem do szaszłyków zrobić esy-floresy. Wstawić do nagrzanego piekarnika (na dolnej półce pod blaszką włożyć naczynie żaroodporne z 1 szkl. wrzątku. Piec ok. 25 minut w temp. 150 stopni. Przestudzić w wyłączonym i lekko uchylonym piekarniku a następnie wstawić do lodówki i studzić całą noc.
Smacznego :)


 
 
 
 
 

24 sierpnia 2012

Leczo




Dzisiaj chciałabym Was zaprosić na leczo... Nie będzie jednak tradycyjnie - będzie po mojemu :) To bardziej coś pomiędzy leczo a ratatouille ale z dodatkiem podsmażonego boczku i kiełbasek. Nam taka wersja baaardzo odpowiada. Może skusicie się i Wy ? :) Polecam baaaardzo :)



Składniki:
2 duże cebule
5-7 pomidorów dojrzałych
2 średnie cukinie
4-5 papryk w różnych kolorach
kawałek boczku
kiełbaski wieprzowe
sól, pieprz
czerwona słodka papryka
rozmaryn
zioła prowansalskie
1/2 l bulionu drobiowego
1 łyżka mąki ziemniaczanej
cebulka dymka


Boczek i kiełbaski pokroić w kostkę i podsmażyć. Zdjąć z ognia. Cebule pokroić w piórka i również podsmażyć. Zdjąć z ognia. Cukinie umyć i pokroić w półtalarki- podsmażyć. Papryki obrać, pokroić w piórka i również podsmażyć. Pomidory sparzyć wrzątkiem, obrać ze skórki, wykroić twardy środek i pokroić w kostkę. Dodać do rondla z pozostałymi składnikami. Mąkę wymieszać z bulionem i wlać do rondla. Dodać przyprawy, wymieszać i dusić pod przykryciem 10 minut. Zdjąć pokrywkę i odparowywać jeszcze przez kolejne 5 minut. Doprawić. Wierzch posypać cebulką dymką.
Podawać z chlebem.
Smacznego :)

źródło: przepis własny



 
 
 

23 sierpnia 2012

Piersi z kurczaka zapiekane z boczkiem i serem na kaszy gryczanej




To taka moja wariacja na temat saltimbocca....Mocno odbiegająca od tematu, jako że ani szynki parmeńskiej nie miałam, ani świeżej szałwii ani nawet białego wina... :) Wykorzystałam to co miałam w lodówce i powiem Wam, że całkiem fajnie wyszło :) Szybko i smacznie. Polecam baaardzo :) 


Składniki:
2 piersi z kurczaka
żółty ser w plastrach
kilka plastrów boczku
sól, pieprz
2 ząbki czosnku lub czosnek suszony
100g kaszy gryczanej


Kaszę wrzucić na leciutko osolony wrzątek i gotować ok 15-20 minut. Odcedzić i przelać zimną wodą.
Piersi z kurczaka umyć a każdą pokroić pod skosem na 2-3 kawałki. Leciutko je rozbić.
Piersi ułożyć na tacy. Każdą natrzeć roztartym czosnkiem i oprószyć solą i pieprzem (z jednej strony). Na każdym kawałku ułożyć plaster boczku a następnie przypiąć go wykałaczką. Na patelni grillowej rozgrzać odrobinę oleju. Ułożyć na niej kawałki kurczaka boczkiem do spodu a każdy kawałek znów oprószyć solą i pieprzem (tym razem z drugiej strony). Podsmażyć na złoto z dwóch stron. Naczynie żaroodporne (lub np takie do tarty) wyłożyć kaszą dookoła. Środkiem ułożyć kawałki kurczaka boczkiem do góry (zdjąć wykałaczki). Na każdy kawałek ułożyć plaster żółtego sera. Wstawić do nagrzanego piekarnika do 200 stopni i zapiec do momentu rozpuszczenia się sera. Podawać od razu. Smacznego :)

 
 
 

22 sierpnia 2012

Ciasto czekoladowo-migdałowe z bananowym kremem

 



Pyszne i eleganckie ciasto czekoladowo-migdałowe przekładane kremem bananowym i pyszną konfiturą. Całość uwieńczona polewą czekoladową i bitą śmietaną. Przepis nieco zmodyfikowany pochodzi z książki " Ciasta i desery" wyd. Prószyński. Polecam baaaardzo nie tylko miłośnikom bananów

Składniki na ciasto:250g masła
1 szkl cukru
4 jajka
skórka otarta z 1 cytryny
1,5 szkl mąki pszennej
1/2 szkl mąki ziemniaczanej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżka mielonych migdałów
1 łyżka kakao
1 łyżka mleka
kilka łyżek konfitury pomarańczowej lub brzoskwiniowej

Masło utrzeć z cukrem i skórką otartą z cytryny na puch. Nie przerywając miksowania wbijać kolejno po jednym jajku, a następnie dodać przesiane obydwie mąki i proszek do pieczenia. Ciasto podzielić na dwie części. Do jednej dodać zmielone migdały a do drugiej kakao i 1 łyżkę mleka.
Blaszkę 33x23 natłuścić i wysypać kaszą manną. Rozsmarować na niej jasne ciasto. Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec ok 20 minut w temp. 180 stopni. Podobnie upiec ciasto kakaowe.


Składniki na masę:1/2 szkl cukru
2 łyżeczki cukru waniliowego (klik)
2 jajka (umyte i sparzone wrzątkiem)
2 łyżki żelatyny
3 mocno dojrzałe banany
sok z 1 cytryny
100 ml likieru bananowego lub wódki
200g serka mascarpone lub serka homo
Żelatynę namoczyć w 1/3 szkl wrzącej wody wymieszać i odstawić. Żółtka utrzeć z cukrem i cukrem waniliowym na puch. Banany obrać i zmiksować lub bardzo dobrze rozgnieść widelcem. Wymieszać z sokiem z cytryny oraz likierem. Dodać do masy żółtkowej razem z żelatyną. Białka ubić na sztywno i wymieszać z serkiem mascarpone. Na koniec wmieszać do masy. Odstawić na chwilę do lodówki by masa lekko stężała.
Jasny blat posmarować konfiturą. Wyłożyć masę bananową i przykryć ciemnym plackiem. Wstawić do lodówki by stężało.

Składniki na polewę:
3 łyżki wrzącej wody lub mleka
3 łyżki cukru pudru
3 łyżki ciemnego kakao
100g margaryny lub masła


Do rondelka wlać wodę i rozpuścić w niej cukier (kolejność rozpuszczania poszczególnych składników jest ważna i gwarantuje nam to, iż polewa będzie miała śliczny połysk, a jej poszczególne składniki się nam nie zważą i nie "rozwarstwią".) Następnie dodajemy pokrojone na małe kawałeczki masło i rozpuszczamy. Zdejmujemy z ognia i wsypujemy przesiane kakao. Energicznie mieszamy (najlepiej rózgą lub trzepaczką), by powstała gładka, lśniąca polewa. Lekko studzimy i polewamy ciasto


Składniki na bitą śmietanę250 ml śmietany kremówki
cukier puder lub 1-2łyżki mleka skondensowanego słodzonego


Śmietanę ubić na sztywno. Pod koniec ubijania dodać cukier puder do smaku lub mleko skondensowane słodzone.
Gdy dobrze całość ciasta zastygnie kroimy go w kwadraty. Na każdym kwadracie robimy kleksa. Wierzch lekko posypujemy zmielonymi migdałami.

Smacznego :)


 
 
 

21 sierpnia 2012

Test elektronicznego kombiwaru halogenowego FIRST FA-5032

zdjęcie:  www.first-polska.com.pl 



Korzystaliście kiedykolwiek z kombiwarów halogenowych? Ja tak.... Do tej pory używałam tradycyjnego takiego z mechanicznymi pokrętłami do ustawień temperatury i czasu bez żadnych dodatkowych funkcji... Uznałam więc, że testowanie nowego kombiwaru halogenowego elektronicznego wyposażonego w wiele dodatkowych funkcji będzie rzetelne i odbędzie się w oparciu o porównanie z dotychczas używanym modelem.


KOMBIWAR HALOGENOWY ELEKTRONICZNY FA 5032

Na początek kilka funkcji podawanych przez producenta firmę First Austria:
  • błyskawiczne pieczenie i gotowanie 3 do 5 razy szybciej niż w tradycyjnych piekarnikach
  • bezpieczna obudowa z hartowanego szkła
  • niskie zużycie energii elektrycznej
  • pierścień ze stali nierdzewnej, użyteczny podczas gotowania produktów o dużych gabarytach
  • grzałka halogenowa
  • pojemność: 14,5 litra z założonym pierścieniem
  • szklana solidna misa o średnicy 35cm
  • rama metalowa z płytą spodnią ochraniająca powierzchnię poniżej
  • jednostka wstrząsania obracającej się zawartości
  • uszczelniający pierścień silikonowy górnej pokrywki (zapobiega dymowi)
  • wyświetlacz LCD
  • 8 programów
  • zawieszana pokrywka, wygodna w użytkowaniu
  • akcesoria: niski ruszt, wysoki ruszt, szczypce, łyżka-miarka
  • moc: 1350-1650W



A teraz kilka słów ode mnie i kilka moich spostrzeżeń odnośnie tego produktu.
Kombiwar fantastycznie nadaje się do pieczenia, smażenia i gotowania różnych potraw. Na pierwszy rzut poszły krewetki. Wystarczyło założyć nakładkę mieszającą, do misy urządzenia wlać odrobinę oleju odmierzając go wcześniej z dołączonej miarki. Na panelu elektronicznym ustawiamy temperaturę oraz czas i już. Kombiwar rozpoczyna pracę, mieszadło powoli obracając się przewraca krewetki na drugą stronę umożliwiając tym samym równomierne ich smażenie. Misa kombiwaru jest z hartowanego szkła co umożliwia stałe śledzenie postępu smażenia. Krewetki wyszły przepyszne....


Następna w kolejce czekała pizza... Urządzenie doskonale poradziło sobie z jej upieczeniem. W tym celu wystarczyło założyć do wnętrza misy obrotowy rożen, umieścić na nim pizzę, na panelu ustawić temperaturę i czas i gotowe. :) Pizza przepięknie się upiekła i zarumieniła. Ciasto było idealne i doskonale się upiekło. Mąż samodzielnie sobie poradził przygotowując "męską kolację" :) Obsługa kombiwaru jest banalnie prosta. Dotykowy panel jest intuicyjny w obsłudze, a wyświetlacz podświetlany co pozwala śledzić czas pozostały do zakończenia pracy. Po ustawieniu odpowiedniego programu kombiwar rozpoczyna pracę, a na minutę przed zakończeniem czasu sygnalizuje moment wyłączenia.



A co z szaszłykami? Kto powiedział że szaszłyki można jeść tylko na grillu na działce? Co z takimi robionymi w domu? Postanowiłam przetestować i taką możliwość...
Kombiwar wyposażony jest w metalową obręcz umożliwiającą zwiększenie objętości/wysokości urządzenia. Na ramieniu urządzenia znajduje się zaczep. Podnosimy go równocześnie wysuwając ramię wraz z pokrywą, na szklanej misie umieszczamy metalową obręcz. W środku misy umieszczamy obrotowy rożen, układamy na nim szaszłyki a następnie kolejny rożen i drugą porcje szaszłyków. I znów... czas... temperatura.... Szaszłyki upiekły się dobrze i równo, choć trwało to trochę dłużej ze względu na ich ilość... Metalowe rożna wyjmujemy dołączonym do zestawu uchwytem który jest bardzo poręczny i wygodny.


A teraz Was zaskoczę.... Jedliście kiedyś ziemniaczki lub frytki upieczone na 1 łyżce oleju? Ja do tej pory nie miałam okazji... Jadałam kilkakrotnie takie z blachy z piekarnika, ale jakoś mnie nie zachwyciły. Te były chrupiące zewnątrz i miękkie w środku. Ich upieczenie trwało dłużej niż w tradycyjnej frytkownicy ale smak był bardzo dobry. Dzieci wcinały aż miło :) Chyba nikogo nie muszę przekonywać, że takie frytki są dużo zdrowsze i mniej kaloryczne od przygotowywanych tradycyjnie takich smażonych w głębokim tłuszczu.


A teraz nasz zdecydowany faworyt: pieczony karczek z grilla... Mięso idealnie się rumieni, jest mięciuteńkie, pięknie wygląda i fantastycznie smakuje. Wcześniej zamarynowany w ulubionych przyprawach, rozłożony na obrotowym rożnie. Upieczony błyskawicznie. Równie błyskawicznie zniknął ...

ZALETY
WADY
błyskawiczne pieczenie i gotowanie do 5x  szybciej niż w tradycyjnych piekarnikach
gumowa obręcz na pokrywie nie do końca jest szczelna przez co część ciepła „ucieka” bokiem
niskie zużycie energii elektrycznej
uchwyt do przenoszenia kombi waru jest nie poręczny. Moim zdaniem brakuje solidnej rączki lub gumowego zabezpieczenia na palce bowiem kombi war jest ciężki
pierścień ze stali nierdzewnej, użyteczny podczas gotowania produktów o dużych gabarytach
ramię wysuwające się (przedłużające) jest delikatne, a umocowanie pokrywy jest jednocześnie zaletą  jak i wadą… po jej uniesieniu zatrzask przytrzymujący pokrywę w pionie zaskakuje, by pokrywę opuścić należy go zwolnić. To rozwiązanie nie jest zbyt szczęśliwe. Odruchowo próbuje się bowiem  położyć pokrywę, a to może skutkować urwaniem zaczepu.
pojemność: 14,5 litra z założonym pierścieniem
dość głośna praca i sygnał kończący
szklana solidna misa o średnicy 35cm

podświetlany wyświetlacz LCD i 8 programów

zawieszana pokrywka - nie trzeba jej odstawiać na bok co w przypadku tradycyjnego kombi waru bywa uciążliwe

praktyczny zestaw akcesoriów: niski ruszt, wysoki ruszt, szczypce, łyżka-miarka

łatwa intuicyjna obsługa

łatwe czyszczenie dodatkowego wyposażenia, które może być myte w zmywarce

doskonałe pieczenie, smażenie oraz opiekanie (np. bułek do domowych hamburgerów)


 

Za możliwość przetestowania sprzętu dziękuję Firmie :






Tort czekoladowo-śmietanowy

 


Dzisiaj zapraszam Was na pyszny czekoladowo-śmietanowy tort  z okazji 80 urodzin babci mojego męża :). Pomysł na niego powstawał "na bieżąco" w trakcie pieczenia. Masa czekoladowa to ta którą znacie już z tortu Andaluzja. Biszkopt też Wam już prezentowałam tutaj. Połączenie wszystkiego w całość to moja radosna twórczość :) Polecam Wam baaardzo, bo wyszło pysznie :)


Składniki na tortownicę 22-24 cm
6 jajek
szczypta soli
1/2 szkl (100g) mąki pszennej
1/4 szkl (35g) mąki ziemniaczanej
3/4 szkl (160g) cukru
3 łyżki kakao
1 łyżeczka proszku do pieczenia


Białka oddzielić od żółtek i ubić na sztywną pianę ze szczyptą soli. Pod koniec ubijania stopniowo dodawać cukier, a następnie kolejno żółtka i obydwie przesiane i wymieszane mąki oraz proszek do pieczenia i kakao. Dno tortownicy wyłożyć papierem do pieczenia i wylać ciasto. Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec w temp. 175-180 stopni przez ok. 30-40 minut (do momentu suchego patyczka). Wyjąć z piekarnika i wystudzić (wyjmować z formy po całkowitym wystudzeniu).  Przekroić na 3 blaty (jeśli mamy jakieś ścinki warto je zmiksować blenderem - zyskamy wówczas obsypkę do boków tortu).


Składniki na masę czekoladową:
250g gorzkiej czekolady ( ok. 60% kakao)
100g śmietany kremówki 36%
80g masła w temp. pokojowej
100g śmietany kremówki 36% ubitej na sztywno


Czekoladę posiekać drobno i włożyć do miseczki. Śmietanę kremówkę podgrzać bardzo mocno nie doprowadzając jej jednak do wrzenia i zalać nią czekoladę. Odczekać chwilkę i dokładnie wymieszać. Powinna powstać gładka czekoladowa masa. Lekko wystudzić. Do większej miseczki w której będziemy kontynuować robienie masy odłożyć 250g masy czekoladowej (pozostała część posłuży nam później do posmarowania wierzchu).
Masło utrzeć dokładnie na puszysta masę, dodać masę czekoladową i zmiksować. Na koniec dodajemy ubitą na sztywno śmietanę kremówkę.

Składniki na poncz:
250 ml wody
1 łyżeczka cukru
2 łyżki likieru czekoladowego


Blaty tortowe naponczować. Na spód tortownicy ułożyć pierwszy z blatów. Wyłożyć na niego krem czekoladowy (ewentualnie 2-3 łyżki odłożyć do dekoracji). Przykryć kolejnym blatem i wstawić do lodówki.

Składniki na masę śmietanową:
400ml śmietany kremówki 36%
1 łyżka cukru pudru


Śmietanę ubić na sztywno pod koniec dodając cukier puder. Dwie-trzy łyżki odłożyć do dekoracji. Masę śmietanową wyłożyć na blat tortowy i przykryć ostatnim krążkiem. Boki tortu wyrównać, wierzch posmarować wcześniej odłożoną masą czekoladową. Wstawić do lodówki.


Składniki na polewę:
3 łyżki wrzącej wody lub mleka
3 łyżki cukru pudru
3 łyżki ciemnego kakao
100g margaryny lub masła


Do rondelka wlać wodę i rozpuścić w niej cukier (kolejność rozpuszczania poszczególnych składników jest ważna i gwarantuje nam to, iż polewa będzie miała śliczny połysk, a jej poszczególne składniki się nam nie zważą i nie "rozwarstwią".) Następnie dodajemy pokrojone na małe kawałeczki masło i rozpuszczamy. Zdejmujemy z ognia i wsypujemy przesiane kakao. Energicznie mieszamy (najlepiej rózgą lub trzepaczką) by powstała gładka, lśniąca polewa. Lekko studzimy i polewamy wierzch i boki tortu. Wstawiamy na chwilę by się schłodził.
Boki tortu można obsypać wcześniej zmiksowanymi kawałkami biszkopta. Udekorować wedle uznania.
Schłodzić. Wyjąć z lodówki minimum 15-20 minut przed podaniem, by masa czekoladowa "lekko zmiękła".
Smacznego :)